- Jeśli te doniesienia są prawdziwe, to postawa o. Rydzyka jest sprzeczna z Ewangelią - mówi metropolita lubelski abp Józef Życiński.
Z kolei frazy o "talmudycznej mentalności" i "lobby żydowskim" są sprzeczne z ustaleniami Soboru Watykańskiego II, który w deklaracji "Nostra Aetate" uznał Żydów za umiłowanych przez Boga i stwierdził, że Kościół katolicki jest z narodem żydowskim "zespolony duchowo".
- Jak wypowiedzi Rydzyka mają się do nauki Kościoła? - zapytaliśmy profesora prawa kanonicznego ks. Remigiusza Sobańskiego.
- To jest złamanie wszelkich kanonów. Takie wypowiedzi nie mieszczą się w żadnych granicach. I to niezależnie od tego, o kim się mówi: czy o prezydentowej, prezydencie czy zwykłym człowieku - mówi "Gazecie" ks. Sobański.
Wielu ludzi Kościoła odmawiało jednak wczoraj komentarza. Biskup Tadeusz Pieronek: - Jest to tekst tak jasny, że nie wymaga komentarza.
Rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch powiedział, że rzecz jest w gestii przełożonych zgromadzenia redemptorystów.
Niespodziewanie redemptoryści zareagowali szybko. "W związku z doniesieniami prasowymi dotyczącymi ewentualnej wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka, Przełożony Prowincji Warszawskiej Redemptorystów powołał Zespół osób do rzetelnego przeanalizowania zaistniałej sytuacji" - brzmi oświadczenie, które wczoraj przed południem o. Jan Zubel CSsR, rzecznik prasowy redemptorystów, przesłał Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z o. Zubelem chcieliśmy się wczoraj skontaktować. - A w jakiej sprawie? - spytał jeden z zakonników z warszawskiego klasztoru. - Ojca Rydzyka. - A to rzecznik wyjechał, nie wiem, kiedy wróci - padła odpowiedź na furcie. Prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów o. Zdzisław Klafka również odmówił komentarza.
Marcin Przeciszewski, prezes KAI: - Wystąpienie o. Rydzyka oceniam bardzo źle, ale widać, że zakon redemptorystów potraktował tę sprawę poważnie i nie chowa głowy w piasek. Ufam, że przełożeni o. Rydzyka wyciągną wnioski, bo to należy do ich obowiązków.
To precedens, do tej pory redemptoryści stali murem za Rydzykiem i nie reagowali na żadne jego wybryki.
W sprawie Radia Maryja kilkakrotnie interweniował za to Watykan. W 2004 r. o. Rydzyk musiał tłumaczyć się m.in. ze statutu swoich fundacji Lux Veritatis Nasza Przyszłość oraz z kontaktów w Rosji. Odpowiedzi o. Rydzyka Stolica Apostolska określiła jako "mało konkretne".
W zeszłym roku nuncjusz apostolski aż dwukrotnie upomniał polski Episkopat. "Stolica Apostolska wyraża swoje poważne zastrzeżenia w odniesieniu do zaangażowania się Radia Maryja w sferę ściśle polityczną" - napisał w jednym z listów abp Józef Kowalczyk. Po tym upomnieniu Episkopat powołał Radę Programową RM, która miała nadzorować audycje.
Redaktor naczelny tygodnika "Wprost" Stanisław Janecki zapowiedział, że jak najszybciej przekaże nagrania Rydzyka nuncjaturze apostolskiej. Czy Stolica Apostolska zareaguje i teraz? - Nie sądzę, żeby Watykan interweniował, bo to sprawa lokalna i w dodatku nie dotyczy całego Radia Maryja, ale wypowiedzi jego dyrektora nie na antenie - mówi nam Przeciszewski.
Z abp. Sławojem Leszkiem Głódziem, przewodniczącym Zespołu Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja nie udało nam się wczoraj skontaktować.
Źródło: Gazeta Wyborcza