"Jeżeli będzie próba wprowadzenia poprawek do artykułu 38, to nie unikniemy (...) zagrożenia ewentualnym referendum. To byłaby katastrofa. Z tego powodu uważamy, że nie trzeba zmieniać konstytucji" - podkreślił Zdrojewski.
Według środowych mediów, nowa propozycja treści zmiany w ustawie zasadniczej, zainicjowana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dotyczy artykułu 38, który gwarantuje ochronę życia. Chodzi o dopisanie trzech punktów. Pierwszy z nich zakłada, że życie jest prawnie chronione od chwili poczęcia. Drugi ma uniemożliwić liberalizację obecnej ustawy antyaborcyjnej, która dopuszcza przerwanie ciąży w szczególnych przypadkach. Kolejny zapis mówi o tym, że władze publiczne podejmują działania mające na celu ochronę życia poczętego również poprzez pomoc kobiecie ciężarnej.
Premier Jarosław Kaczyński ocenił w środę te zmiany jako dobre rozwiązanie.
Zdrojewski podkreślił, że na razie mamy do czynienia tylko z zapowiedzią złożenia określonych poprawek do konstytucji. Jak zaznaczył, PO odniesienie się do proponowanych przez prezydenta zmian, gdy w Sejmie zostaną złożone konkretne poprawki.
"Dotychczasowy kompromis (wokół ochrony życia) jest dobry, a wszystkie pozostałe rzeczy mogą być wpisywane w ustawy" - dodał polityk PO.
Na początku marca zarząd krajowy PO wydał oświadczenie, w którym opowiedział się za ochroną życia, ale przeciwko "wywoływaniu kolejnej wojny aborcyjnej". Później szef PO Donald Tusk zapowiedział, że choć PO jest przeciwna zmianom w konstytucji, to w głosowaniu w Sejmie posłowie Platformy będą indywidualnie podejmować decyzje, jak się zachowają; klubu nie będzie obowiązywała dyscyplina.
"Nie stało się nic, abyśmy zmienili zdanie" - zaznaczył w środę Zdrojewski.