Wyrok Trybunału oznacza, że kobieta ma prawo do wyboru - komentarz Zobacz wideoAlicja Tysiąc zadowolona z wyroku Zobacz wideoTysiąc: Lekarz przyjął mnie na korytarzu Zobacz wideo"Dziecko to sprawa kobiety, nie rządu" Zobacz wideo- Cieszę się przede wszystkim, że to się już skończyło. Trwało to bardzo długo - powiedziała na konferencji prasowej w Warszawie.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy Alicja Tysiąc podkreśliła, że kocha swoje trzecie dziecko tak samo, jak pozostałe. Pytana, co zrobiłaby dziś w takiej samej sytuacji odparła: "dziś, gdybym zaszła w czwartą ciążę, usunęłabym ją".
We wtorek Trybunał w Strasburgu uznał, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, odmawiając usunięcia ciąży Alicji Tysiąc. Kobiecie w wyniku donoszenia ciąży i urodzenia dziecka pogorszył się wzrok. Trybunał zasądził na rzecz kobiety 25 tys. euro tytułem zadośćuczynienia moralnego i 14 tys. euro jako zwrot kosztów postępowania.
Zdaniem Tysiąc, każda kobieta sama powinna decydować o tym, czy chce mieć dziecko, czy też nie. "Rząd nie powinien się w to mieszać. Jeśli prawo aborcyjne zostanie zaostrzone, na pewno to nie zmniejszy liczby usuwanych ciąż. Doprowadzi to do rozwoju podziemia aborcyjnego" - zaznaczyła.
"Gdybym miała pieniądze - 5 tys. wymagał ode mnie lekarz w 1999 roku, myślę, że tutaj nie spotkałabym się dziś z państwem, bo usunęłabym ciążę nielegalnie" - powiedziała.
Wanda Nowicka z Federacji na Rzecz Kobiet, powiedziała, że Alicja zgłosiła się do Federacji w 1999 roku. "Była już w ciąży i próbowała wyegzekwować prawo do legalnego przerwania ciąży. Myśmy od samego początku w tej sprawie uczestniczyły i wiedziałyśmy bardzo dobrze, że dzieje się niesprawiedliwość. Ale trzeba było aż prawie 8 lat, żeby Alicja Tysiąc doczekała sprawiedliwości" - powiedziała Nowicka.
Alicja Tysiąc, matka dwójki dzieci, cierpiała od wielu lat na poważną wadę wzroku. Kiedy w 2000 roku zaszła w ciążę, trzej okuliści potwierdzili, że istnieje ryzyko pogłębienia się schorzenia. Odmówili jednak wydania zaświadczenia, zalecającego usunięcie ciąży ze względów zdrowotnych. W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył się. Jednak lekarz ginekolog, który ją badał w kwietniu 2000 roku w szpitalu publicznym w Warszawie, stwierdził, że nie ma medycznych podstaw do usunięcia ciąży ze względów zdrowotnych. Kobieta urodziła trzecie dziecko w listopadzie 2000 roku przez cesarskie cięcie.
Po porodzie wskutek znacznej wady wzroku Alicji Tysiąc przyznano pierwszą grupę inwalidzką. Kobieta złożyła doniesienie do prokuratury na decyzję o odmowie usunięcia ciąży. Prokuratura umorzyła postępowanie, gdyż uznała, że nie ma bezpośredniego związku między decyzją ginekologa a pogorszeniem wzroku kobiety.