Chodziło o zorganizowane w czwartek przez Marię Kaczyńską spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Prezydentowa podpisała na nim wymyślony przez Monikę Olejnik apel o niewprowadzanie antyaborcyjnych poprawek do konstytucji. Podpisało się pod nim również ok. 30 znanych dziennikarek.
Wzburzony o. Tadeusz Rydzyk zadzwonił do swojej stacji w czwartek krótko przed północą. Gościem Radia był marszałek Sejmu Marek Jurek (PiS) i to on wysłuchał nagany dla partii i prezydenta. - To, co się stało, to skandal, nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią - zaczął o. Rydzyk. - Jestem zbulwersowany, że do Pałacu są zaproszeni dziennikarze, którzy są przeciw pozytywnym zmianom w Polsce. "Nasz Dziennik" nie był zaproszony ani Radio Maryja i Telewizja Trwam. A zaproszeni są ludzie, którzy są przeciwko życiu - mówił o. Rydzyk.
Mirosław Orzechowski bronił dziś o. Rydzyka. - Poziom zaskoczenia katalogiem nazwisk był wystarczający, choć może nie usprawiedliwiający. Ja byłem zasmucony, gdy usłyszałem o tej inicjatywie. W dzień kobiet wszelkie inicjatywy publiczne urządzają feministki i nie spodziewałem się, że zrobi to żona prezydenta. Dziennikarki biorące udział w komentowaniu życia publicznego nie powinny tak jaskrawo przypisywać się do jednego poglądu. Bo jeżeli się przypisują to znaczy, że nie są w tej sprawie obiektywne - mówił dziś Orzechowski w audycji "7 Dzień Tygodnia".
Elżbieta Jakubiak z kancelarii broniła Marii Kaczyńskiej: - Tam były kobiety z różnych stron sceny politycznej - mówiła. - Język duchownego jest zawstydzający. Taki język nie powinien być używany w odniesieniu do pani prezydentowej i jej gości.
Zgodził się z nią Jarosław Gowin z PO: - Wypowiedź ojca Rydzyka jest skandaliczna. Marszałek Jurek jako mąż stanu i mężczyzna powinien zareagować, bo to były słowa obraźliwe zarówno wobec Marii Kaczyńskiej, jak i wszystkich kobiet zgromadzonych w Pałacu Prezydenckim.
Eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki uważa, że o. Rydzyk miał prawo dzwonić do własnego radia i wyrażać swoje poglądy. - Natomiast forma wyrażenia tych poglądów jest kwestią dyskusyjną i uważam, że można znaleźć inne słowa na skrytykowanie inicjatywy pani prezydentowej - mówił Czarnecki.
Michał Kamiński (PiS): - W świecie, w którym rządzi PR Zaproszenie tych osób z punktu widzenia PR-owskiego był błędem. My niestety zapominamy, że oprócz PR są jeszcze poglądy. Pani Maria Kaczyńska ma prawo do swoich poglądów. Pani Kaczyńska ma prawo do łączenia ludzi, a nie ich dzielenia. Osiągnięciem jest, że osoby o dość radykalnie lewicowych przekonaniach podpisują się pod apelem, który mówi "nie zmieniajmy konstytucji".
* Wojciech Wierzejski w swoim
blogu napisał: "Skandaliczna postawa naszej prezydentowej, która stanęła po stronie lewicowych feministek i opowiedziała się przeciw konstytucyjnej ochronie życia, wywołała falę zgorszenia w środowiskach katolickich."