http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czwarty ambasador wezwany do kraju w związku z raportem o WSI?

mar, Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski, IAR, PAP
2007-02-20, ostatnia aktualizacja 2007-02-20 00:00

Polski ambasador w Turcji Grzegorz Michalski ma być wezwany do Polski na konsultacje - podało radio RMF FM. Ankara to kolejna nasza placówka dyplomatyczna po austriackiej, kuwejckiej i chińskiej, która może stracić szefa w związku z raportem o WSI. Anna Fotyga potwierdziła dziś, że niektórzy ambasadorowie zostali wezwani do Warszawy.

Antoni Macierewicz - autor raportu i likwidator WSI
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Antoni Macierewicz - autor raportu i likwidator WSI
- Nie komentujemy spraw kadrowych. To są decyzje, które leżą w kompetencjach ministra spraw zagranicznych odpowiedzialnego za bezpieczeństwo dyplomatyczne - powiedziała Fotyga. Pytana, powiązania polskich ambasadorów z WSI mogą wpłynąć na wizerunek Polski na świecie, Fotyga odparła: - Mogę powiedzieć jedno: potwierdzam fakt, że niektórzy spośród polskich ambasadorów zostali poproszeni do Warszawy na konsultacje. Te konsultacje mają służyć m.in. wyjaśnieniu tego typu kwestii.

W raporcie znalazło się nazwisko Miachalskiego i trzech innych ambasadorów: Kazimierza Romańskiego (Kuwejt), Marka Jędrysa (Austria) i Stanisława Szumskiego (Chiny).

Romański jest na liście oficerów szkolonych w ZSRR - w 1983 r. w Moskiewskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych. Raport ujawnia jego stopień wojskowy - pułkownik. Jędras i Szumski są na liście tajnych współpracowników WSI, którzy zdaniem weryfikatorów uczestniczyli w nielegalnych działaniach. Jędrys według raportu "pomagał plasować wskazane osoby na placówkach dyplomatycznych", Szumski - "rozpracowywał środowisko Polonii amerykańskiej" w latach 70. i 80. "jako pracownik Towarzystwa Polonia".

O odwołanie Jędrysa wystąpiono już w sobotę

Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", już w sobotę, dzień po publikacji raportu, MSZ wystąpiło do prezydenta, by odwołał ambasadora Jędrysa. Prezydent powiedział, że "szczegółowo zbada jego sprawę".

Wezwany do kraju zostanie zapewne Szumski. Z naszych informacji wynika, że dyrektor generalny MSZ sprawdza, czy zarzuty wobec ambasadora są prawdziwe. Z kolei wg informacji Polskiego Radia, doniesienia te na razie nie potwierdzają się. Charge d'affaires polskiej ambasady Andrzej Kneifel powiedział, że ambasador Szumski przebywa na planowanym od miesiąca urlopie na terenie Azji, ze względu na święto chińskiego Nowego Roku. Ma wrócić do pracy w najbliższy poniedziałek.

Charge d'affaires zwrócił uwagę, że w informacjach mediów o odwołaniu ambasadora na konsultacje błędnie podano jego imię - zamiast Krzysztof podano Stanisław. W raporcie z weryfikacji WSI, który miał stanowić powód odwołania ambasadora Krzysztofa Szumskiego do Warszawy, znajduje się nazwisko Stanisława Szumskiego.

"To skrajny brak odpowiedzialności"

Odwołany zostanie też ambasador Romański (w Kuwejcie od lipca 2005 r., powołał go szef MSZ Adam Daniel Rotfeld). - Jestem urzędnikiem państwowym i dyplomatą. Muszę zachować daleko idącą powściągliwość. Czekam na decyzje zwierzchników - powiedział wczoraj "Gazecie" Romański.

- Romańskiego wysłano do Kuwejtu właśnie dlatego, że był związany z wojskiem, przecież w Kuwejcie realizowana jest część naszych interesów militarnych. Ujawnienie, że jest oficerem, to skrajny brak odpowiedzialności - ocenia anonimowo polski dyplomata.

Rotfeld: Jestem oszołomiony i zdegustowany

- Jestem oszołomiony i zdegustowany. Zdecydowana większość państw wysyła na placówki osoby związane z wywiadem. Nigdy nie było to przedmiotem urzędowych publikacji, bo to nie jest w interesie państwa - ocenia Rotfeld.

Raport wymienia też 90 nazwisk oficerów pełniących w różnych latach funkcje attaché wojskowych za granicą. Na liście są ci, którzy kiedyś kończyli kursy w ZSRR. Raport nie zarzuca im żadnych przestępstw. W grupie tej jest kilkunastu attaché, którzy teraz są na zagranicznych placówkach (ataszatów jest ponad 40).

Co z nimi będzie? Z informacji "Gazety" wynika, że wszyscy wymienieni w raporcie attaché wojskowi wrócą do kraju. - To dla nich koniec misji - mówi nam anonimowo ważny polski dyplomata.

Rotfeld: - Wiadomo, że attaché to funkcja związana z wojskiem i służbami. Ale oficjalne ogłoszenie ich nazwisk przez własne państwo to rzecz bez precedensu. Stawia ich w niezwykle trudnej sytuacji.

  • 115 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dziewczyna Kennedy'ego

Wiemy dobrze, że nasz ukochany JFK był kobieciarzem, to część jego legendy. Ale żeby 19-latkę? I w taki sposób? O nie, takich rzeczy proszę nam nie opowiadać!

Piękność z komputera

Brytyjski urząd zakazuje reklam, na których aktorki nie są do siebie podobne. Może i u nas warto zakazać takich reklam?