http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dorn - jednak wykształciuch

Mikołaj Lizut
2007-02-08, ostatnia aktualizacja 2007-02-07 19:57

To dla mnie wymarzona praca - mówił Ludwik Dorn o swej nominacji na szefa MSWiA jesienią 2005 r. - Przyznam, że znudziłem się pracą na poziomie władzy ustawodawczej. Ważne, żeby z przyjemnością przychodzić rano do pracy.

Wcześniej Dorn uchodził za znakomitego parlamentarzystę. W rankingach "Polityki" trzykrotnie uzyskał tytuł najlepszego posła. Gdy został ministrem spraw wewnętrznych i administracji, narażał się na krytykę.

W grudniu 2005 r. groził lekarzom, którzy nie chcieli podpisać kontraktów z NFZ, że rząd "weźmie ich w kamasze" - czyli wcieli do wojska, żeby posłusznie wykonywali swoje obowiązki.

W wywiadzie dla "Dziennika" w sierpniu 2006 r....


pozostało 90% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów