http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Premier: Gronkiewicz-Waltz straciła mandat prezydenta Warszawy

ulast, cheko, PAP
2007-01-24, ostatnia aktualizacja 2007-01-24 00:00

Premier Jarosław Kaczyński oświadczył w środę w Sejmie, że w sensie prawnym, Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła mandat prezydenta Warszawy w momencie spóźnienia się ze złożeniem oświadczenia o działalności gospodarczej swojego męża. Jak dodał, PiS nie ma jeszcze kandydata na prezydenta stolicy.

Jarosław Kaczyński, premier
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Jarosław Kaczyński, premier
Kaczyński: Hanna Gronkiewicz-Waltz straciła stanowisko - zobacz wideo

- Nie wiem kto będzie kandydował - powiedział premier na krótkim briefingu prasowym w Sejmie.

Premier: Nie wydaje mi się, aby kandydatem miał być Marcinkiewicz

Według niego, podczas wtorkowego posiedzenia Komitetu Politycznego PiS Marcinkiewicz "nie wyrażał takiej woli". "Nie wydaje mi się, aby kandydatem (PiS) miał być Kazimierz Marcinkiewicz" - dodał. Zastrzegł, że nie mówi tego na 100 proc.

Podkreślił, że sytuacja w Warszawie jest zaskoczeniem dla PiS. "Jeszcze we wtorek wieczorem sądziliśmy, że można ją jakoś w ramach prawa załatwić bez wyborów, ale okazało się, że jest to niemożliwe i w związku z tym nie wiem, kto będzie kandydatem" - mówił premier.

"Musimy przestrzegać prawa"

- To jest sytuacja zaskakująca - i żeby było jasne - wynikająca po prostu jednoznaczności przepisów prawa: można prawo złamać albo je przestrzegać. My musimy prawa przestrzegać, w wyniku tego nie ma wyjścia - podkreślił premier.

Jak zaznaczył, ustawa abolicyjna wobec samorządowców, którzy spóźnili się z oświadczeniami, wydawana ex post byłaby rozwiązaniem wskazującym na to, że "prawo w Polsce tak naprawdę nie obowiązuje".

- To jest rozwiązanie, które możemy przyjąć na przyszłość, bo być może to, co znalazło się w ustawie nie jest najbardziej fortunne, ale w tej chwili nie mamy po prostu innego wyjścia - zaznaczył szef rządu.

"Gronkieiwcz-Waltz już w tej chwili nie jest prezydentem"

Pytany, kiedy zapadnie decyzja co do kandydata PiS na prezydenta stolicy, zastrzegł, że "trudno powiedzieć w jakim momencie Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie musiała opuścić warszawski Ratusz."

- To też nie jest takie proste. Jest oczywiste, że straciła stanowisko w momencie niezłożenia w stosownym terminie oświadczenia. Prawnie rzecz biorąc już w tej chwili nie jest (prezydentem Warszawy), ale jest różnica między stanem prawnym a jego realizacją - podkreślił J. Kaczyński.

Dziennikarze pytali premiera, czy stanowiska nie powinien również stracić wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski, który został zatrzymany jadąc na rowerze pod wpływem alkoholu.

"Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu samochodem, to by stracił stanowisko, ale ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem (...) sprawa była tak drobna, że sąd ją umorzył. W związku z tym nie widzę powodu, żeby kogoś pozbawiać praw obywatelskich - to jest bardzo poważna kara - z powodu jednak bardzo drobnego incydentu" - odpowiedział premier.

"Nie rozmawiałem o lustracji z wicepremierem Giertychem"

Kaczyński zapewnił, że nie rozmawiał z wicepremierem i szefem LPR Romanem Giertychem o prezydenckiej nowelizacji ustawy lustracyjnej.

- Nie rozmawiałem w tej sprawie, ani w żadnej innej z panem Giertychem, który jest osobą reprezentującą LPR jednoosobowo - mówił szef rządu w Sejmie.

Jak zaznaczył, nie wie dlaczego klub Ligi we wtorek podjął decyzję o tym "żeby nie popierać prezydenckiego projektu nowelizacji" i nie wie również, "dlaczego dzisiaj podjął decyzję, żeby ją popierać".

Klub LPR we wtorek zapowiadał złożenie weta wobec wprowadzenia do porządku obrad Sejmu prezydenckiej noweli ustawy lustracyjnej. W środę Liga swój sprzeciw wycofała.

  • 689 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polskie MSZ wzywa izraelskiego ambasadora

Ambasador Izraela w Polsce musiał tłumaczyć się ze zniszczenia przez izraelską armię beduińskiej studni

Daniel Goldhagen: Cały świat ma krew na rękach

Radykał, idealista, prowokator? Tak widzą kontrowersyjnego politologa z Harvardu jego przeciwnicy. Z najnowszą książką nie pójdzie im tak łatwo

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W środę z ''Gazetą'':