Na dzisiejszej konferencji prasowej w Lublinie Lepper stwierdził, że nie musi poddawać się badaniom, gdyż jest "pewien na tysiąc procent", że nie jest ojcem dziecka. Dodał, że nie zmieni decyzji nawet na żądanie prokuratury, bo jest przekonany, że prokuratura nie postawi mu zarzutów. - Jeśli już zostaną postawione, to jakieś minimalne wobec Stanisława Łyżwińskiego - powiedział lider Samoobrony.
Lepper donosi: Była próba prowokacji
Wicepremier złoży do prokuratury doniesienie w sprawie popełnienia przestępstwa przez Piotra Podgórskiego. Lepper stwierdził, że Podgórski, znajomy byłego działacza Samoobrony Konrada Rękasa, przyszedł do biura posła Janusza Maksymiuka i zapytał go, jak ma zeznawać, gdyby został wezwany na przesłuchanie w sprawie seksafery. Andrzej Lepper uznał to za próbę prowokacji. Dodał, że Samoobrona nie będzie w żaden sposób wpływać na przebieg śledztwa w sprawie seksafery.
Lepper znów oskarża dziennikarzy
W wywiadzie dla "Wprost" Lepper po raz kolejny oskarżył dziennikarzy, że rozpętali seksaferę. - A może pięć lat temu któryś z waszych dziennikarzy rozmawiał z Anetą Krawczyk i to on powinien poddać się badaniom DNA? - sugerował.