http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"RZ": Wołoszański szpiegował brytyjską Polonię

PAP za "Rzeczpospolitą", mp
2007-01-17, ostatnia aktualizacja 2007-01-18 00:00

Według "Rzeczpospolitej", Bogusław Wołoszański, znany dziennikarz telewizyjny i autor programu "Sensacje XX wieku", w latach 80. był współpracownikiem peerelowskiego wywiadu.

Bogusław Wołoszański
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Bogusław Wołoszański
Wołoszański: Wykorzystywałem wiedzę o działaniu wywiadu.

Jak pisze "Rz", wywiad Służby Bezpieczeństwa zainteresował się Wołoszańskim, gdy w 1985 roku został on kandydatem na korespondenta Polskiego Radia i Telewizji w Londynie. W październiku 1985 r. autor "Sensacji XX wieku" miał pierwszy raz spotkać się z esbekiem w restauracji Budapeszt w Warszawie. Od początku nie ukrywał, że gotów jest podjąć współpracę ze służbami specjalnymi - pisze "Rz".

Według cytowanych w "Rz" materiałów SB, nowy agent wybrał sobie pseudonim Ben i własnoręcznie sporządził zobowiązanie do współpracy. Na własne potrzeby Służba Bezpieczeństwa nadała mu drugi pseudonim Rewo.

Agenta przeszkolono w dziedzinie podstaw sztuki wywiadowczej - pisze "Rzeczpospolita". Miał zostać poinformowany o sposobach działania zachodnich służb specjalnych, przekazano mu techniki sporządzania i bezpiecznego przechowywania notatek, a także wykrywania "ogona" służb kontrwywiadu przeciwnika.

Według "Rzeczpospolitej", działalność wywiadowcza "Rewo" w Londynie nie była jednak pasmem sukcesów. Agent nie zdobył zaufania ani Brytyjczyków, ani środowisk polonijnych. Zdaniem gazety, w tej sytuacji Wołoszański dostarczał wywiadowi jedynie swoje opinie i drobnej wartości informacje.

Wołoszański do kraju wrócił latem 1988 r. Kilka miesięcy później mjr Taraszkiewicz zamknął dokumentację dotyczącą kontaktu operacyjnego "Rewo".

Wołoszański: Współpraca z wywiadem interesowała mnie od trony dziennikarskiej

- Współpraca interesowała mnie od strony dziennikarskiej: jak funkcjonuje wywiad, jak wygląda spotkanie z oficerem. To była okazja do zebrania wspaniałej wiedzy, zdarzało mi się z niej korzystać w swoich programach - powiedział "Rz" Bogusław Wołoszański. Dziennikarz dodał, że był "czymś w rodzaju analityka stosunków polsko-angielskich". - To nie miało nic wspólnego z SB - wyjaśniał.

Bogusław Wołoszański dodał, że nigdy nie brał żadnych honorariów i współpracował tylko z dyplomatami. - Czuję, że już znalazłem się w walcu, który teraz będzie mielił - skomentował.

Żakowski dla Gazeta.pl: "Rzeczpospolita" jest tabloidalna

Jacek Żakowski z "Polityki", w rozmowie z portalem Gazeta.pl, stwierdził, że publikacja "Rzeczpospolitej" o Wołoszańskim to przykład tabloidyzacji mediów. - To dziennik, który udaje poważną gazetę, a jest tabloidalny - stwierdził Żakowski.

Zdaniem publicysty "Polityki" problemem nie są gazety o profilu tabloidów, lecz właśnie "to pomieszanie, w którym dziennik udający opiniotwórczy podaje tabloidowe treści".

Oskarżenia pod adresem Wołoszańskiego Żakowski określił jak "kompletnie niepoważne". - W PRL ludzie podpisywali różne bzdury, żeby mieć święty spokój. Czy ma to jakieś znaczenie? - podsumował.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Izrael zburzył wioskę, zasypał ''polską'' studnię

Beduińska wioska zrównana z ziemią. Zniszczona co najmniej jedna cysterna na wodę, którą odbudowała PAH

Kogo lekceważy Palikot?

Janusz Palikot, skoro aspiruje do roli polityka lewicowego, powinien pamiętać, że lewica nie uważa płacenia podatków za akt wrogi ludzkości