"Gazeta Wyborcza": Beger - Joanna d'Arc
"Trudno jest opanować zażenowanie, gdy Renata Beger - skazana za fałszerstwa wyborcze - występuje dziś w roli Joanny d'Arc polskiej polityki i ze łzami w oczach prawi frazesy o ojczyźnie i trawiącej ją fali korupcji" - tak sprawę ujawnienia nagranych ukrytą kamerą negocjacji posłanki Samoobrony z ministrami w Kancelarii Premiera Adamem Lipińskim i Wojciechem Mojzesowiczem, komentuje na łamach "Gazety Wyborczej" Jarosław Kurski.
Według publicysty "GW" jedynym, który na tej sprawie skorzysta jest Andrzej Lepper. Jarosław Kurski określa go, jako "skonfliktowanego z prawem politycznego awanturnika, który dziś zakłada togę Katona".
"Rzeczpospolita": "Polowania" na PiS
Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Paweł Lisicki nie zgadza się z wyjaśnieniami polityków Prawa i Sprawiedliwości, według których rozmowa z posłanką była częścią normalnych negocjacji politycznych. Lisicki podkreśla, że nie były to negocjacje z szefem innego klubu parlamentarnego, a tylko próba uzyskania poparcia w Sejmie w zamian za stanowisko. Szef "Rzeczpospolitej" zauważa jednak, że dla Platformy Obywatelskiej cała sprawa jest kolejnym aktem "polowania" na PiS. "Zamiast próby rozwiązania sytuacji zwycięża histeryczna retoryka" - pisze Lisicki.
"Dziennik": Moraliści moralizują
Redaktor naczelny "Dziennika" Robert Krasowski pisze z kolei: "W tym sporze trudno komuś kibicować. Trudno akceptować rząd, który mówi, że nic się nie stało. Trudno sympatyzować z opozycją, która rozbudza w społeczeństwie emocje społeczne o niebezpiecznej intensywności. Trudno popierać moralistów, którzy nagle moralizują, uderzając w najniższe tony".
"Trybuna": Naród rządzi
Ostrych słów partii braci Kaczyńskich nie szczędzi redaktor naczelny "Trybuny". "PiS twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia" - pisze Marek Barański. "PiS przede wszystkim nie ma wstydu. Na szczęście to PiS jest w naszych rękach, a nie odwrotnie. Nie zdążyli. Nadal my - naród - tu rządzimy" - podkreśla.
"Nasz Dziennik": Tusk korumpował bardziej
Wojciech Wybranowski pisze w "Naszym Dzienniku", że politycy Platformy Obywatelskiej nazywają korupcją negocjacje PiS z posłami Samoobrony. Tymczasem, według Wybranowskiego, 4 czerwca 1992 roku Donald Tusk oferował Waldemarowi Pawlakowi fotel premiera i czystki w Urzędzie Ochrony Państwa w zamian za poparcie w głosowaniu nad odwołaniem rządu Jana Olszewskiego. Zdaniem Wybranowskiego, było to dużo groźniejsze od działań polityków PiS, gdyż prowadziło do obalenie demokratycznie wybranego rządu. Publicysta dodał, że później także Jan Rokita składał obietnice posłom, aby przekonać ich do poparcia rządu Hanny Suchockiej.
We wtorek w programie TVN "Teraz my" wyemitowano nagranie z ukrytej kamery, w którym ministrowie w Kancelarii Premiera Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS.