Komentarze po całej sprawie nie mogły być inne. Jan Rokita twierdzi, że to sprawa, która zdecydowanie przerasta aferę Rywina. Jego zdaniem, po wyborach - które muszą odbyć się jak najszybciej - powinien zostać powołany specjalny prokurator, który podejmie decyzję o ewentualnym wniesieniu aktów oskarżenia przeciwko osobom, które uczestniczyły w tym korupcyjnym procederze.
Donald Tusk dodaje, że marszałek sejmu Marek Jurek musi w trybie natychmiastowym zwołać posiedzenie sejmu, tak żeby jeszcze dzisiaj (mówił to po północy) sejm mógł się sam rozwiązać. Tusk żąda też, aby Jarosław Kaczyński podał do dymisji cały rząd.
Podobne słowa totalnej krytyki padły z ust liderów partii lewicowych. Jerzy Szmajdziński mówi, że obraz, który zobaczyliśmy był obrazem tragicznym. Z kolei Marek Borowski - szef SDPL - dodaje, że IV RP umarła.
Prawdopodobnie - jeżeli sejm sam się nie rozwiąże - partie lewicowe przyłączą się do marszu, który PO planuje zorganizować 7 października. To niestety, może grozić powtórzeniem scenariusza z Budapesztu.
Co najciekawsze, jeszcze w poniedziałek, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Marek Kuchciński, patrząc mi prosto w oczy stwierdził: "Ofertę skierowaliśmy do wszystkich posłów oficjalnie - a więc nietajnie - aby rząd większościowy poparli".
Na taśmach, które mają być ujawnone dzisiaj, ma być widać, jak posłannicy PiS-u przekonują Renatę Beger że wszystko w sprawie jej wyroków, także uda się załatwić.