- To była rozmowa prywatna. Powiedziałem pani Beger że nie jestem prawnikiem, ale uważam, że trzeba zrobić wszystko, żeby posłowie nie byli szantażowani wekslami, nawet jeśli się Sejm miałby się w to zaangażować. Nadal tak uważam. - mówił Lipiński w TVN 24. - PIS powinno pomóc posłom Samoobrony w podjęciu wolnej decyzji, o tym czy popierać rząd pisowski czy nie. Powinniśmy zrobić wszystko by nie było tego szantażu wekslowego, on jest obłudny, cyniczny i łamie zasady wolnego mandatu. I taka była intencja mojej wypowiedzi do pani poseł Beger. Rozmawiałem o tym z dwoma kolegami, ale to nie była rozmowa w kręgu kierowniczym, to nie była żadna decyzja, to nie była żadna sugestia., to była taka luźna uwaga. Z kim rozmawiałem? Nie pamiętam. Nie musi Pani innych nazwisk w to wciągać. Przyjmijmy, że ja to sam powiedziałem. Widzę, że jest plan, żeby wciągać do tego scenariusza kolejne osoby wciągać, który ma nas skompromitować. A ten scenariusz kompromitujący nie jest. Nie ma co się usprawiedliwiać, ale w rozmowach prywatnych różne rzeczy się mówi. Do głowy mi nie przyszło żeby prywatne rozmowy nagrywać i w ten sposób wykorzystywać. To kwestia pewnej kultury osobistej i estetyki politycznej, której inni kompletnie nie mają - powiedział w TVN 24.
Lipiński oświadczył, że do niczego posłanki Samoobrony nie namawiał, nie składał żadnych propozycji i nie był inicjatorem tego spotkania. Renata Beger jako warunek poparcia dla rządu przedstawiła objęcie przez siebie funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa. Jak zaznaczył, Beger mówiła o tym, że "ma wpływ" także na innych posłów Samoobrony. - Premier wiedział o tym, że (Beger) oczekuje, że będzie sekretarzem stanu, gdy przejdzie do PiS-u - podkreślił Lipiński. Jak dodał, szef rządu odpowiedział, że "nie wchodzi to w rachubę".
Lipiński, pytany o wypowiedziane przez niego w wyemitowanym materiale słowa o możliwości utworzenia funduszu na pokrycie zobowiązań wekslowych posłów Samoobrony, odparł, że był to jeden z pomysłów, który jednak jest "prawnie niemożliwy".
Minister, pytany, co zamierza zrobić w związku z wyemitowanymi materiałami, odparł: "nie wiem, co z tym zrobię".