Relacja na żywo z wydarzeń dnia na Blogfm >>- Sprawiedliwości stało się za dość; akt sprawiedliwości zostaje ostatecznie dopełniony - mówił premier Jarosław Kaczyński po powołaniu Zyty Gilowskiej, nawiązując do wyroku Sądu Lustracyjnego, który orzekł, że Gilowska złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne.
"Jestem szczęśliwy, że niedobre wydarzenia, cykl niedobrych wydarzeń, które przetaczały się przez nasz kraj wokół pani premier, są już za nami" - powiedział szef rządu. Jak dodał, jest przekonany, że Gilowska "tak jak i poprzednio będzie znakomicie pracowała w rządzie, będzie jego wyjątkowo mocnym punktem".
Jednocześnie J. Kaczyński podziękował poprzedniemu szefowi resortu finansów Stanisławowi Kluzie. "Od początku taka była umowa. To nie ma związku z oceną jego pracy, która może być tylko bardzo wysoka" - zaznaczył premier.
Premier do Leppera: jeśli padły ostre słowa - przepraszamPodczas uroczystości odwołania wicepremiera Andrzeja Leppera z rządu premier Kaczyński podziękował mu za współpracę. Jak powiedział, jeśli z jego strony padły jakieś ostre słowa w kierunku Leppera, to przeprasza.
"Chciałbym wyrazić żal, że nasza współpraca z powodów, o których już mówiłem, musiała się zakończyć. Jeśli w moich wywodach padły jakieś ostre słowa - przepraszam. To był wynik emocji, bo liczyłem, że ta współpraca będzie trwała dłużej" - oświadczył premier.
Jak zaznaczył, współpraca z samą partią Leppera układała się dobrze. Premier wysoko ocenił pracę minister pracy Anny Kalaty i szefa resoru budownictwa Antoniego Jaszczaka. "Wiązałem z tą pracą wielkie nadzieje" - dodał premier.
Jarosław Kaczyński w czwartek wieczorem powiedział, że "Lepper otrzymał szansę na uczestniczenie w procesie dobrego rządzenia". Jak dodał, Lepper z tej szansy nie skorzystał i powrócił do "swoich praktyk - warcholstwa".
Nowa koalicja czy wybory?Wczorajsza zapowiedź odwołania Leppera zachwiała koalicją. Politycy zastanawiają się, czy dojdzie do wcześniejszych wyborów, czy może uda się stworzyć nową koalicję. PiS przeciąga na swoją stronę niektórych członków Samoobrony.
Dziś odbyły się rozmowy liderów PiS, PSL i LPR w sprawie utworzenia koalicji rządowej. Jeszcze nie ma żadnych rozstrzygnięć. Szef LPR Roman Giertych, ocenił, że rozmowy z PSL są zachęcające. Natomiast prezes PSL Waldemar Pawlak zaznaczył, że podjęcie rozmów nie przesądza o ich wyniku.
Premier Kaczyński powiedział, że będzie prowadził rozmowy o nowej koalicji rządowej. "Jeśli nie będzie większości, to powinny być wybory, w oparciu o zmienioną ordynację wyborczą" - podkreślił.
W PiS pojawił się pomysł zmiany w ordynacji wyborczej do parlamentu polegającej na tym, że partia uzyskująca najlepszy wynik w wyborach zdobywa większość mandatów w Sejmie. W czwartek szef klubu PiS Marek Kuchciński mówił o tym w rozmowie z przewodniczącym PO Donaldem Tuskiem
Rzecznik rządu Jan Dziedziczak potwierdził, że premier Kaczyński nie wyklucza złożenia przed najbliższym posiedzeniem Sejmu wniosku o wotum zaufania dla swojego rządu. O głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu na kolejnym posiedzeniu Sejmu mówił w piątek rzecznik PiS Adam Bielan. Następne posiedzenie Sejmu planowane na 10-13 października. Zgodnie z terminami konstytucyjnymi, jeśli wybory miałyby się odbyć 26 listopada, Sejm musiałby przyjąć wniosek o samorozwiązaniu właśnie na tym posiedzeniu.
Giertych: Rozmowy z PSL przybliżają nas do stworzenia rząduPo spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim i prezesem PSL Waldemarem Pawlakiem, Giertych powiedział dziennikarzom, że "rozmowy z PSL przybliżają nas do stworzenia rządu". "Giertych nadinterpretuje fakty, nie ma jeszcze żadnych decyzji" - odpowiada jednak Pawlak.
Giertych poinformował, że w połowie przyszłego tygodnia PSL powinien przedstawić swoje ostateczne stanowisko, czy wchodzi do rządu, czy też nie. Lider LPR wyraził nadzieję, że odpowiedź PSL będzie pozytywna.
"Mam nadzieję, że uda się zbudować rząd większościowy. A jeśli nie, na najbliższym posiedzeniu będzie wniosek o samorozwiązanie Sejmu" - powiedział Giertych. "Wydaje się, że PSL podejmie decyzję o przystąpieniu do koalicji" - ocenił.
Prezes PSL Waldemar Pawlak powiedział, że na razie "nie ma żadnych decyzji". "Umówiliśmy się na kolejną rozmowę w przyszłym tygodniu" - zaznaczył.
Jak poinformował, w czasie rozmowy z premierem były omawiane trzy warianty rozwoju sytuacji politycznej. "Koalicja konstytucyjna PiS, PSL, PO, plus LPR, koalicja oparta o przebudowę dotychczasowej koalicji oraz rozwiązanie Sejmu i wybory" - powiedział Pawlak.
Jak dodał, "kolejne rozmowy odbędą się w przyszłym tygodniu po skonsultowaniu przedmiotu rozmów z naszymi środowiskami politycznymi".
Zdaniem rzecznika PiS Adama Bielana, PiS i PSL zadeklarowały chęć podjęcia poważnych rozmów na temat konstruowania koalicji rządowej. Bielan nie potrafił ocenić, czy w tej chwili bardziej prawdopodobne jest powstanie koalicji, czy samorozwiązanie Sejmu. Jak ocenił, wyjaśni się to przed 10 października, kiedy rozpoczyna się kolejne posiedzenie Sejmu.
Ze źródeł zbliżonych do Kancelarii Premiera wiadomo, że podczas piątkowej rozmowy szef rządu poprosił Pawlaka o określenie, jakie stanowiska w rządzie chciałoby objąć PSL. Prezes ludowców ma swoją propozycję przedstawić na kolejnym spotkaniu z premierem. Politycy PiS przyznają, że PSL zapewne otrzyma stanowisko szefa resortu rolnictwa. Nie wiadomo jednak, jakie i ile innych stanowisk w rządzie mieliby objąć ludowcy. Wiadomo też, że nie ma mowy o odstąpieniu PSL stanowiska marszałka Sejmu.