http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Macierewicz przeprasza, ale oskarżeń nie cofa

Jacek Hołub, Toruń
2006-08-21, ostatnia aktualizacja 2006-08-21 12:47

Antoni Macierewicz w TV Trwam: PZPR i jej następca - SLD - powinni być uznani za strukturę przestępczą. A większość byłych ministrów spraw zagranicznych była agentami sowieckich służb specjalnych.

Antoni Macierewicz - likwidator WSI
Fot. Krzysztof Miller / AG
Antoni Macierewicz - likwidator WSI
ZOBACZ TAKŻE
-Czy dojdzie do czasów, kiedy SLD czy PZPR zostanie uznane za organizację przestępczą? - pytał redemptorysta ojciec Waldemar Gonczaruk. - Uważam, że PZPR i jej następcy finansowi, prawni, organizacyjni i polityczni, jakim dzisiaj jest przede wszystkim SLD, powinni być uznani za strukturę przestępczą - stwierdził wiceminister obrony i likwidator Wojskowych Służb Informacyjnych, który gościł w niedzielę wieczorem w telewizji o. Rydzyka. - A z tego powinny być wyciągnięte wszystkie konsekwencje wobec ówczesnych kierowniczych działaczy. Zespołów kierowniczych, żeby było jasne - żeby oddzielić zespoły odpowiedzialne od tych, którzy jako prości członkowie takiej odpowiedzialności z powodów oczywistych nie ponoszą.

Macierewicz oznajmił, że PZPR to była "struktura sowiecka, namiestnicza, która gwarantowała podległość Polski i Polaków wobec hegemona sowieckiego".

Redemptorysta dopytywał także o list otwarty b. ministrów spraw zagranicznych (Władysława Bartoszewskiego, Włodzimierza Cimoszewicza, Bronisława Geremka, Stefana Mellera, Andrzeja Olechowskiego, Dariusza Rosatiego, Adama Daniela Rotfelda i Krzysztofa Skubiszewskiego) w sprawie odwołania przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego udziału w spotkaniu Trójkąta Weimarskiego.

- Czy tutaj nie ma wpływów i ingerencji byłych służb specjalnych? - zastanawiał się o. Gonczaruk. -Czy nie świadczy to, że te osoby mogą być w jakiś sposób powiązane z takimi środowiskami? - Rzeczywiście, część tych osób to byli członkowie PZPR, tego sowieckiego namiestnictwa. No i większość spośród nich była w przeszłości agentami sowieckich służb specjalnych -odpowiedział Macierewicz.

Dodał: - Należy wziąć pod uwagę w związku z tym ich działaniem także zewnętrzne działanie. Nie można tego wykluczyć, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę skalę szkodliwości dla państwa ich czynu. Tutaj mieliśmy do czynienia z aktem zbiorowym i przedstawianym jako działanie ludzi z różnych stron sceny politycznej, chociaż tak naprawdę wszyscy reprezentowali interes struktur postsowieckich. Prawie wszyscy, bo tam jest dramatyczny problem występowania także pana Bartoszewskiego. Rzecz, której ja pojąć do dzisiaj nie mogę.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów