http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Ziobro rozlicza prokuratorów i byłego prezesa PZU

es, aga
2006-08-17, ostatnia aktualizacja 2006-08-17 00:10

Minister Ziobro rozlicza prokuratorów z wykonywania jego wytycznych dotyczacych pijanych kierowców. Właśnie usunął trzech prokuratorów

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Minister sprawiedliwości poinformował wczoraj, że stanowiska straciło trzech szefów prokuratur rejonowych: w Nowym Sączu, Żywcu i Ostrzeszowie. Polecieli za to, że nie dopilnowali wykonywania wytycznych ministra dotyczących pijanych kierowców. W lipcu Zbigniew Ziobro polecił, by prokuratura zatrzymywała samochody kierowcom, którzy mieli we krwi ponad promil alkoholu, by występowała do sądu o aresztowanie sprawców poważniejszych wypadków spowodowanych po pijanemu i żądała w sądzie kary dodatkowej: upublicznienia wizerunku pijanego kierowcy. Po miesiącu sprawdził, jak prokuratury te wytyczne stosują.

Okazało się, że stosują nie zawsze. Np. w Nowym Sączu prokuratura nie wystąpiła o areszt tymczasowy dla kierowcy, który po alkoholu spowodował ciężkie obrażenia u dwóch osób, a potem kłamał, że samochód prowadził nie on, tylko jego pasażer.

W Żywcu prokuratura wnioskowała - a sąd zasądzał - zamiast zakazu prowadzenia samochodu - zakaz prowadzenia ciągnika czy motoru. - Takich przypadków było 42 - poinformował na wczorajszej konferencji zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking. Min. Ziobro zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania wobec ośmiu prokuratorów. I zapowiada następne wnioski dyscyplinarne.

Z takim wnioskiem wystąpił też wobec prokuratora z Nidzicy, który trzy lata temu umorzył sprawę wypadku Cezarego Stypułkowskiego - wówczas szefa Citibanku, później szefa PZU. Według Jacka Kurskiego PZU za czasów Stypułkowskiego miało nielegalnie wspierać prezydencką kampanię Donalda Tuska udostępniając mu bilbordy wykupione na swoje reklamy (śledztwo prokuratury, póki co, zarzutów nie potwierdziło).

W listopadzie 2002 r. volvo Stypułkowskiego najechało na tył małego fiata. Zginęły trzy osoby z fiata. Prokuratura uznała, że winny wypadku był kierowca fiata. Ziobro, powołując się na wczorajszy artykuł w "Gazecie Polskiej", powiedział, że są uzasadnione podejrzenia, że prokurator rażąco nie dopełnił obowiązków: Stypułkowskiemu nie pobrano krwi do badania na zawartość alkoholu, prokurator zignorował opinię biegłego, że volvo jechało 144-156 km/h w miejscu, gdzie wolno było jechać 90 km/h, a oparł się na innej ekspertyzie, że volvo jechało z dopuszczalną prędkością.

- Nie wykluczam postępowania karnego przeciw prokuratorowi, żeby ustalić przyczyny takiego zaniedbania obowiązków - uprzedził minister. Poinformował też, że wczoraj Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wznowiła postępowanie przeciw Stypułkowskiemu. Sprawa trafiła tam ponad miesiąc temu na polecenie Prokuratury Krajowej.

- To głośna sprawa i dwie różne opinie biegłych - przyznaje Bazyli Telentejuk, szef białostockiej prokuratury. - Pierwsza z nich wykazywała, że pan Stypułkowski nie przyczynił się do tej drogowej tragedii. Kolejne ustalenia biegłych wskazały jednoznacznie, że jego winy wykluczyć nie można.

Zdaniem prokuratora to właśnie sprzeczne opinie były podstawą do ponownego rozpatrzenia sprawy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję
  • Podyskutuj na forum