http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Gosiewski zabiegał o stanowisko wicepremiera

Renata Grochal
2006-07-13, ostatnia aktualizacja 2006-07-12 20:23

Przemysław Gosiewski, przez przyjaciół z partii zwany "Gosiu", cały dzień zabiegał wczoraj, by dostać w rządzie stanowisko wicepremiera. Nawet pojechał w tej sprawie do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale premier Jarosław Kaczyński był nieugięty

Przemysław Gosiewski
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Przemysław Gosiewski


Gosiewski - dziś szef klubu parlamentarnego PiS - idzie za Jarosławem Kaczyńskim do kancelarii premiera. Ma być ministrem bez teki i szefem komitetu stałego Rady Ministrów, który w zasadzie kieruje pracami legislacyjnymi rządu.

Premier Kaczyński zapowiedział legislacyjne przyspieszenie. Uznał, że Gosiewski, który w PiS uchodzi za tytana pracy, będzie najlepszy na to stanowisko.

Jednak w PiS od kilku dni mówiło się, że ta funkcja nie zaspokaja ambicji Gosiewskiego. Chce być wicepremierem. Nie podobało mu się też to, że jako szef komitetu stałego będzie rzadziej w mediach.

Jarosław Kaczyński zapowiedział jednak, że nie będzie mnożył wicepremierów. W jego rządzie ma być ich czterech. Trzech już jest: Ludwik Dorn, Andrzej Lepper i Roman Giertych. Czwarte stanowisko - wicepremiera ds. gospodarczych - czeka na Zytę Gilowską, jeśli po procesie lustracyjnym wróci do rządu.

Kaczyński przygotował dla Gosiewskiego stanowisko ministra bez teki. Opór wobec awansu "Gosia" na wicepremiera był też w samym PiS. - Mianowanie ministra bez teki wicepremierem to byłby niezbyt zręczny krok, pewnie nie byłby dobrze widziany przez opinię publiczną - mówi nam wysoki rangą polityk PiS.

Według innego z naszych rozmówców z PiS takie rozwiązanie odradzali też przyszłemu premierowi jego medialni doradcy Adam Bielan i Michał Kamiński.

Dlatego wczoraj szef klubu pojechał szukać pomocy u prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według dwóch niezależnych źródeł miał go prosić o poparcie w staraniach o stanowisko wicepremiera.

- To nie było oficjalne spotkanie, dlatego nie mogę powiedzieć, co było tematem rozmowy - mówi Marcin Rosołowski z biura prasowego Kancelarii Prezydenta.

Pytany, czy prosił prezydenta o wsparcie, Gosiewski odpowiedział nam wczoraj: - Rozmawiałem z prezydentem o sprawach legislacyjnych.

Według jednego z ważnych polityków PiS Gosiewski nic nie wskórał: - Będzie ministrem bez teki.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów