Polityka historyczna. Wielki strach
Wrocławska parada niepodległości 11 listopada (Fot. Łukasz Giza / AG)
"Polityce historycznej" warto się przyjrzeć bliżej, bo jej zwolennicy nie tylko są dziś liczni, ale też sprawują władzę. Uchwała Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości z września 2004 r. - podpisana przez Jarosława Kaczyńskiego - uczyniła z niej oficjalny program kulturalny partii rządzącej. Rzecznikiem "polityki historycznej" jest również Kazimierz Michał Ujazdowski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, a pisał o niej także w "Gazecie" (8 lutego) z entuzjazmem współpracownik Kaczyńskiego Paweł Kowal, poseł PiS i szef sejmowej komisji kultury.
"Polityka historyczna" jest jednak dziełem intelektualistów, a nie polityków. Główni autorzy "polityki historycznej" wprawdzie różnią się poglądami, ale występują często razem i łączy ich przywiązanie do tego projektu.
Są wśród nich akademiccy filozofowie i historycy idei - tacy jak Dariusz Gawin i Marek A. Cichocki. Inny z jej...
Kliknij, żeby czytać dalejMam już Piano
Pozostała część artykułu dostępna dla abonentów Piano.
Piano to abonamentowy dostęp do najlepszych treści w polskim internecie, w tym do pełnej internetowej "Gazety Wyborczej" w dniu wydania drukowanego.
Za jedyne 19,90 złotych miesięcznie Piano umożliwia także lekturę naszych magazynów: Dużego Formatu, Wysokich Obcasów, Ale Historii, Magazynu Świątecznego i Piątku Ekstra . To nie wszystko - wyłącznie abonenci mają pełny dostęp do najlepszych komentarzy, opinii i wszystkich reportaży Gazety Wyborczej. W ramach abonamentu Piano nasze treści można przeglądać w internecie już w dniu wydania drukowanego.
Aby dowiedzieć się więcej kliknij w ten link.












