Program komunikacji międzygatunkowej był prowadzony w latach 60., ale do tej pory było o nim wiadomo niewiele. Szczegóły po latach ujawnia Christopher Riley, producent i reżyser filmu dokumentalnego "Dziewczyna, która mówiła do delfinów". Reżyser opisał całą historię na łamach "Guardiana".

Margaret Howe Lovatt trafiła do programu komunikacji międzygatunkowej przypadkiem. Mieszkała na karaibskiej Wyspie Świętego Tomasza, gdy usłyszała, że na jej drugim krańcu znajduje się sekretne laboratorium, gdzie naukowcy pracują z delfinami.

- Byłam zaciekawiona. Pojechałam tam i zapytałam, czy mogę jakoś pomóc - opowiada.

Drzwi otworzył jej Gregory Bateson, brytyjski antropolog, który uchodził za jednego z wielkich intelektualistów XX w. Oprowadził Lovatt...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.