"Pałac korupcji" Janukowycza pełen wycieczek. A w środku... nadpalone dokumenty

map, mc
22.02.2014 18:27
A A A Drukuj
Na terenie posiadłości prezydenta Janukowycza znaleziono znaczne ilości dokumentów, które wrzucono do rzeki

Na terenie posiadłości prezydenta Janukowycza znaleziono znaczne ilości dokumentów, które wrzucono do rzeki (Fot. twitter.com/MaximEristavi)

Ukraińcy całymi rodzinami ściągają do podkijowskiego Międzygórza nad Dnieprem, gdzie znajduje się rezydencja Wiktora Janukowycza. Wśród dokumentów znalezionych w pełnej przepychu posiadłości są czarne listy opozycjonistów i wielomilionowe rachunki za rozbudowę
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
O tym, że prezydencka rezydencja nie jest już strzeżona przez prywatną ochronę, Ukraińcy dowiedzieli się w weekend z mediów.

Oczka, korty, wodospad

Nie trzeba było długo czekać, aż drogi dojazdowe do Mieżygirie zakorkowały się z każdej strony. Na miejsce ciągną nie tylko opozycjoniści, ale też zwykli mieszkańcy, którzy wreszcie na własne oczy mogą zobaczyć legendarny majątek prezydenta.



Do tej pory musieli zadowolić się zdjęciami wykonanymi w pośpiechu z pokładu samolotu, bo willa Janukowycza była jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w kraju.

Według 5 Kanału na stanowiskach funkcjonariusze odpowiednika polskiego Biura Ochrony Rządu bez problemu wpuszczają ludzi do środka. Wśród zwiedzających panuje radosna atmosfera. Spacerują, zwiedzają, robią zdjęcia, wypowiadają się przed kamerą obecnej na miejscu ekipie telewizyjnej. Część weszła do budynku. Nie widać aktów wandalizmu, np. powybijanych szyb czy powyrywanych drzewek. Jest spokojnie.



Willa Janukowycza to pięciokondygnacyjny, drewniany budynek wykończony z wielkim przepychem. W głównej pałacowej sali znajdują się trzy ekskluzywne, kryształowe żyrandole - każdy z nich kosztował 97 tys. dolarów. Na terenie majątku znajdują się m.in. oczka wodne, korty tenisowe, klub sportowy, wodospad z grotą, lądowisko dla helikopterów. Obok budowane są klub golfowy i jazdy konnej.

Nadpalone i zatopione dokumenty

Cennym znaleziskiem okazały się też dokumenty. Część z nich w pośpiechu spalono, inne wrzucono do pobliskiej rzeki. Ale wezwanym na miejsce nurkom udało się je odzyskać. Stosy papierów suszą się teraz w hangarze na łodzie Janukowycza.


Aktywiści i dziennikarze, którzy zaczęli je przeglądać, odkryli już m.in. czarne listy opozycjonistów, opiewające na miliony euro rachunki za rozbudowę i wyposażenie posiadłości, oraz zdjęcie i numer rejestracyjny samochodu Tatiany Czornowoł - pobitej niedawno aktywistki euromajdanu i dziennikarki, która opisywała luksusowy styl życia najwyższych urzędników państwowych.


Wśród dokumentów są też pokwitowania przekazania gotówki. Jedno opiewa na 12 milionów dolarów.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • kadykianus

    Oceniono 158 razy 146

    To tylko pokazuje, że Ukraina przypomina afrykańskie republiki bananowe, którymi rządzą skorumpowani przestępcy pławiący się w luksusie, który przewyższa wszystko, co zna świat cywilizowanej polityki.

  • wojtek-gdansk

    Oceniono 136 razy 126

    Dlaczego ci prezydenci na wschód od Wisły:
    1. uważają, że są dożywotni,
    2. nie potrafią odejść z twarzą,
    3. każdy kandydat ma to samo z tyłu głowy co poprzednik (przykład Kuczmy i Juszczenki jest znamienny, o Rosji nie wspominając).
    Życzę Ukraińcom jak najlepiej, ale ciekaw jestem czy Pan Kliczko, gdyby został prezydentem, potrafiłby odejść ze stanowiska bez żadnych wybiegów po zakończonej kadencji? Bo że Julia Timoszenko by nie potrafiła to jestem pewien.

  • yrzyk

    Oceniono 115 razy 93

    Jak takiego buraka (nawet pomijając oczywisty bandytyzm) można było wybrać na prezydenta. Demokracja niczego nie gwarantuje. Wszak Hitlera też wybrano.Putin ma poparcie Rosjan. A my Polacy także ocieraliśmy się o różną swołocz. Sięgam pamięcią do Tymińskiego , który "wykosił" w wyborach Mazowieckiego. Życzę Ukraińcom lepszego gustu. I szczęścia... tego ostatniego chyba najbardziej potrzebują.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 57 razy 39

    Przecież telewizja rosyjska i któryś kanał polski nadawał reportaże z domów oligarchów rosyjskich i ukraińskich którzy chcieli się pochwalić swoim bogactwem, jak urządzili dom, ile co kosztowało. Więc nie powinno być żadnego zaskoczenia, skoro było wiadomo jaki posiada majątek. Tam każdy bierze łapówki kto ma jakąkolwiek władzę. Zobaczymy komu pieniądze da Unia i jak przypilnuje aby one nie zniknęły.
    Polscy oligarchowie się wstydzą ?
    Przecież uczciwie się dorobili w państwie prawa. Przecież to żadna satysfakcja kupić łózko od Guci za kilkaset tysięcy i się tym nie pochwalić. Oligarchowie w Ukrainie i Rosji nie mieli żadnych oporów.

  • wincenty_o

    Oceniono 51 razy 37

    Klasyczna wschodnia "pokazucha". Przy okazji można by pokazać pałac w którym mieszkała Julia Tymoszenko jak była premierem. I pałace jej przydupasów z batkwiszczyny. Idźmy na całość ;)))
    Oni właśnie wracają do koryt.
    Nasi bogacze mają pałace a Janukowycz willę.
    Jedno co razi w niej to straszliwa kiczowatość i nowobogackość.
    Prymitywny cham mógł tylko w czymś takim mieszkać.
    Zastanawia mnie po co ginęli ludzie na Majdanie skoro skorumpowani i nieudolni "pomarańczowi" politycy wracają do władzy.
    Po co lud odbierał władzę kanalii skoro zastępują ich takimi samymi kanaliami.
    P. o. prezydenta jest odpowiedzialny za pogrążenie Ukrainy w kryzysie. Za korupcję i prywatę. Jankowycz tylko ją utrzymał.
    Czego mogą po zmianach spodziewać się politykach, którzy po trupach pną się na szczyty?
    Za rok będzie kolejny Majdan i rewolta?
    Polak mądry jest po szkodzie. A Ukrainiec?

  • pongau

    Oceniono 24 razy 16

    -----------
    "Na terenie posiadłości prezydenta Janukowycza znaleziono
    znaczne ilości dokumentów, które wrzucono do rzeki".

    Nie lepiej napisać;

    >Na terenie posiadłości prezydenta Janukowycza znaleziono
    znaczne ilości dokumentów wrzuconych do rzeki."?

    Ja naprawdę nie wykupię prenumeraty
    po 17. kwietnia. Zęby bolą.

    15:37

  • 321kazik

    Oceniono 22 razy 14

    Tylko, ze w Moskalach koło Niska nigdy nie było Ukraińców - tak gwoli ścisłości. W ogóle w starym powiecie niżańskim/ rudnickim.

  • zib-0

    Oceniono 7 razy 5

    Ale poza tym nic a nic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX