W mediach ojca Tadeusza Rydzyka od kilku tygodni słychać o masowych protestach w obronie TV Trwam, której
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odmówiła koncesji na multipleksie telewizji cyfrowej. 15 lutego o. Rydzyk zapewniał, że do siedziby Radia Maryja przysłano już ok. miliona dwustu tysięcy kopii podpisów pod protestami do
KRRiT. Kilka dni później redemptorysta relacjonował, że jest ich już ponad milion czterysta tysięcy.
Takie informacje powtarzają posłowie
PiS oraz prawicowi publicyści i działacze. Ewa Stankiewicz, współautorka filmu "Solidarni 2010", stwierdziła, że "Dworak [szef KRRiT], powołując się na demokrację, odmawia równego prawa 1,4 mln obywateli, którzy podpisali protest ws. koncesji dla TV Trwam".
Krajowa Rada jest zdziwiona. - Listów, które przyszły do KRRiT, jest 35 tys. Część pisanych odręcznie, wtedy są podpisane przez jedną osobę. Czasem są to gotowe formularze, podpisane przez większą liczbę osób. Nie liczymy podpisów, tylko listy, ale nie sądzę, żeby dało się z tego uzbierać ponad milion - mówi nam rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska.
Formularz protestu można ściągnąć ze strony "Naszego Dziennika" i Radia Maryja. Z tym samym nagłówkiem: "My niżej podpisani żądamy od KRRiT przyznania TV Trwam należnego miejsca na tzw. multipleksie. Żądamy zaprzestania dyskryminacji katolickich mediów".
Na formularzach jest adres KRRiT, miejsca na podpisy i prośba, żeby wysłać kopię na adres Radia Maryja. Wykonaliśmy prosty rachunek: W każdym formularzu jest dziesięć rubryk. Nawet przy założeniu, że większość listów, które przychodzą do KRRiT, to formularze, podpisów może być w sumie nie więcej niż 200 tys.
KRRiT w styczniu definitywnie ogłosiła, że odwołania ojca Rydzyka nie uwzględni. Protesty coraz bardziej się nasilają. Kilka tysięcy (szacunki są rozbieżne: od 6-8 tys. aż do 20 tys.) ludzi wzięło w sobotę udział w demonstracji w
Warszawie. TV Trwam bronił m.in. Episkopat Polski. Protestujących zagrzewa do walki o. Rydzyk. W nocy z soboty na niedzielę apelował na antenie: "Kochani, róbmy to dalej! Oni się ugną pod siłą narodu, jeżeli naród stanie!".
O milionach protestujących na razie jednak nie ma mowy. Możliwe, że spora grupa obrońców TV Trwam przysyła listy z protestem wyłącznie do siedziby Radia Maryja w
Toruniu, a nie do KRRiT. Ale tego o. Rydzyk nie sprecyzował.
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>