W tym celu portal jest gotów pożegnać się nawet z gramatyką. ''Parlamentarny zespół świeckiego państwa założyć zamierza poseł/anka Ann Grodzk'' - czytamy. Wcześniej Tomasz Terlikowski, naczelny Frondy, kilka razy nazywał Annę Grodzką Ryszardem Grodzkim i mówił, że ''jest mężczyzną, który pozbawił się narządów płciowych i udaje kobietę, co świadczy o odejściu od Kościoła katolickiego''.
Redaktorzy katolickiego portalu - zapewne w imieniu Kościoła - pracują nad zmianą tożsamości transseksualnej posłanki. Trochę im się jednak pomyliło:
Kościół na temat transseksualizmu wypowiada się niewiele i bardzo oględnie. Na pewno nie jest przezeń określony jako grzech. Transseksualiści nie mogą zawrzeć małżeństwa kościelnego, nikt ich jednak z Kościoła nie wyrzuca. Fronda nie musi wyręczać w tym Watykanu. Może za to liznąć nieco nauki Kościoła. Polecam zwłaszcza lekturę Listu do Tymoteusza - fragment o ''wścibstwie i rozprawianiu o rzeczach niepotrzebnych''.