W tajnej umowie między
USA i Komisją Europejską mającej zahamować handel podróbkami są
zapisy regulujące internet, w tym odcinanie od sieci użytkowników - alarmował
w marcu 2010 r. Tomasz Grynkiewicz.
Kiedy
hakerzy zaatakowali strony rządowe, opublikowaliśmy
tekst publicysty "Polityki" Jacka Żakowskiego o współczesnym systemie własności intelektualnej, który ogłosił, że jest po stronie hakerów. Oraz
odpowiedź Wojciecha Orlińskiego, który stanął po stronie twórców.
Ewa Siedlecka tekstem
''ACTA jak bomba @tomowa'' zaapelowała o to, by rząd doprowadził do zbadania ACTA przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
To kolejna odsłona wojny biznesu opartego na systemie praw autorskich, który podkopują nowe technologie -
pisał w tekście "Fakty i ACTA" Grynkiewicz.
Nie powinniśmy oddawać swoich obywatelskich praw i pozwalać koncernom, by decydowały o tym, co nam wolno tworzyć w sieci -
mówił Michał Piotr Pręgowski, socjolog i medioznawca.
Wyciągnęliśmy też informację, że
polscy europosłowie, teraz przeciwnicy ACTA, półtora roku temu byli za w głosowaniu w tej sprawie.
Na problemy wynikające z ACTA uwagę zwracała
prof. Ewa Łętowska, b. rzecznik praw obywatelskich.
Przypominaliśmy, że już przed wprowadzeniem ACTA już dziś wielu rzeczy
w internecie robić nie wolno.
Opublikowaliśmy obszerny
wywiad z autorami raportu ''Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacja treści'', z którego wynika, że ściągający darmowe pliki z sieci to najlepsi użytkownicy dóbr kultury
Rozmawialiśmy też
z polskimi ANONMOUS.
Komentowaliśmy
podpisanie umowy w sprawie ACTA i zapowiedź konsultacji: "Obietnice premiera wyglądają na próbę ratowania wizerunku rządu. Jeśli władze chcą odzyskać wiarygodność, powinny przekazać ACTA do oceny Trybunałowi Konstytucyjnemu w
Warszawie i Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości w Luksemburgu. A PO powinna zadbać, by umowę porządnie przedyskutował
Parlament Europejski, który przesądzi, czy Unia przyjmie ACTA." - pisał Łukasz Lipiński.
O niebezpieczeństwach ACTA Ewa Siedlecka rozmawiała z prof. Genowefą Grabowską, wykładowcą prawa międzynarodowego z Uniwersytetu Śląskiego.
Staraliśmy się uporządkować wiedzę
o ACTA i jej ratyfikacji.
O wyjaśnienie niejasności
pytaliśmy Ministerstwo Kultury.
Relacjonowaliśmy obficie
spotkanie premiera z blogerami. A później napisaliśmy o
zobowiązaniach rządu po tej debacie.
Kiedy padła strona Ministerstwa Kultury, mogliście znaleźć u nas
instrukcje dla polskiej delegacji, która w 2008 i 2009 r. brała udział w negocjacjach w sprawie umowy ACTA.
W "Magazynie Świątecznym" Marcin Kącki opisał, że
porozumienie ACTA było efektem nacisków amerykańskich producentów, firm lobbystycznych i powiązanych z nimi urzędników. Czuwał nad tym Biały Dom.
Przeczytaj również:
ACTA jak bomba @tomowaŁętowska: ACTA to wynik lobbingu
Przeczytaj pełny tekst umowy ACTA"'Duży Kadr'': Protesty przeciw ACTACały raport: WWWkurzeni na ACTA