http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeciw ACTA. Dzień demonstracji w Europie

PAP, krzem
2012-02-11, ostatnia aktualizacja 2012-02-11 20:20

Protest przeciwko ACTA w Sofii
Protest przeciwko ACTA w Sofii
Fot. Valentina Petrova AP

W wielu krajach europejskich zorganizowano w sobotę dzień akcji przeciwko ACTA - międzynarodowej umowie handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi. Na ulice wyszły tysiące ludzi.

SONDAŻ
Czy Niemcy utopią ACTA?

Tak
Nie
Trudno powiedzieć

"Mocny sprzeciw wobec ACTA nieoczekiwanie pojawił się w Polsce w zeszłym miesiącu i teraz rozszerza się na całą Europę, gdzie protesty odbywają się w wielu miastach. Krytycy mówią, że obawiają się cenzury online i przesadnie surowych kar dla tych, którzy posługują się materiałami chronionymi prawem autorskim" - napisała agencja Associated Press.

W Monachium mimo mrozu demonstrowało przeciwko ACTA ok. 16 tys. ludzi. Z doniesień agencyjnych wynika, że była to największa w Europie demonstracja przeciwko tej umowie. W Berlinie i Kolonii demonstracje pod hasłem "ACTA ad acta!" zgromadziły po ok. 2 tys. ludzi. W sumie protesty przeciwko ACTA zorganizowano w 60 niemieckich miastach. Po wielotygodniowych protestach internautów Niemcy odłożyły podpisanie ACTA. Wątpliwości wobec tej umowy zgłosiła m.in. minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger (FDP).

Mimo 10-stopniowego mrozu około tysiąca głównie młodych ludzi uczestniczyło w sobotę w demonstracji przeciwko ACTA w Salzburgu. "ACTA ad acta!" i "Powstrzymać ACTA" - głosiły napisy na transparentach. "ACTA toruje drogę totalnemu nadzorowi. Nasze prawo do wolności uważam za ważniejsze od interesów przemysłu filmowego i muzycznego" - powiedział przewodniczący Młodych Socjaldemokratów w Salzburgu Tarik Mete.

W Wiedniu na placu św. Szczepana (Stephansplatz) zebrało się kilka tysięcy osób. Policja mówi o 3 tysiącach, organizatorzy o 4,5 tys. Do demonstracji wezwali hakerzy z grupy Anonymous, Zieloni i Partia Piratów. Demonstranci przeszli przed gmach parlamentu. Podkreślano, że umowie ACTA można jeszcze zapobiec.

W Grazu tamtejsi Zieloni żądali powstrzymania ACTA, podkreślając, że umowa, którą negocjowano w tajemnicy, nie ma żadnej wartości demokratycznej. Oświadczenie z protestem przeciwko ACTA wydał Austriacki Klub Dziennikarzy. Podkreślono w nim m.in., że umowa ta nie chroni interesów użytkowników ani autorów, lecz wyłącznie interesy handlowe przedsiębiorstw.

Około dwóch tysięcy ludzi przyłączyło się w Pradze do ogólnoeuropejskich protestów przeciw ACTA. Demonstrację w stolicy Czech zorganizowała Czeska Partia Piracka (CzPS), która domaga się od rządu całkowitego wycofania się z umowy. Centroprawicowy gabinet Petra Neczasa w poniedziałek wstrzymał proces ratyfikacji ACTA, zapowiadając dokładną analizę treści dokumentu. Premier powiedział, że rząd będzie się starał uzyskać opinie niezależnych ekspertów i dowiedzieć się, jakie mogą być rzeczywiste skutki ratyfikacji umowy.

Ponad tysiąc osób zebrało się na Placu Wolności w Tallinie, żeby wziąć udział w międzynarodowym dniu akcji przeciwko ACTA. Podobna demonstracja odbyła się też w Tartu.

Kilka tysięcy Bułgarów, przeważnie młodych ludzi, protestowało w 17 miastach kraju przeciw ACTA. "Podpisz ACTA, a stracisz wybory" - głosiło hasło na demonstracji w Sofii. W stolicy ponad 5 tys. protestujących przeszło centralnymi ulicami do otoczonego przez liczne oddziały policji parlamentu. Na plakatach demonstrantów, domagających się wycofania podpisu Bułgarii pod porozumieniem, można było przeczytać: "Wstrzymajcie ACTA albo my wstrzymamy je sami" i "Podpisz ACTA, a stracisz wybory". Opozycja i protestujący domagają się wycofania podpisu Bułgarii pod ACTA.

W Wilnie około 600 osób protestowało przeciwko ACTA przed siedzibą rządu. Około 5 tysięcy litewskich internautów wyraziło poparcie dla tej akcji na stronach serwisów społecznościowych. "Precz z ACTA", "Internet nasz, a nie wasz" - z takimi hasłami protestowano w centrum Wilna z inicjatywy ugrupowań młodzieżowych. Była to pierwsza akcja protestu społeczności litewskiej przeciwko temu kontrowersyjnemu dokumentowi. W litewskim Sejmie rozpoczęto w czwartek zbieranie podpisów pod apelem o nieratyfikowanie ACTA. Wątpliwości w sprawie ACTA wyraził m.in. litewski minister sprawiedliwości Remigijus Szimaszius. W jego opinii, choć porozumienie nie wiąże się z kardynalnymi zmianami w systemie prawnym Litwy, niektóre jego założenia są "dość surowe i mogą się okazać niebezpieczne po wejściu porozumienia w życie".

Demonstracje przeciw ACTA odbyły się w sobotę również w Polsce, we Francji, na Węgrzech, w Rumunii.

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli porozumienie przeciw obrotowi podróbkami, to umowa handlowa mająca na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej głównie w stosunkach handlowych między państwami na całym świecie. Polska, wraz z Komisją Europejską i 21 państwami UE - z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii - podpisała dokument 26 stycznia. Zdaniem obrońców swobód w internecie ACTA może prowadzić do blokowania różnych treści i do cenzury w imię walki z piractwem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 22 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':