Samce małp Saimiri ubliżają sobie nawzajem eksponując penisa w stanie wzwodu. Czy to oznacza, że sposób obrażania poprzez pokazanie fallusa (lub jego wyobrażenia z palców czy przedramion) mamy we krwi, dziedziczony od zamierzchłych czasów początku naszej drogi ewolucyjnej? Tego naukowcy nie wiedzą. Ale dowodzą, że już w starożytności był to znany sposób na wyrażenie nieprzychylnych bliźniemu emocji.
- To jedna z najstarszych znanych form obrazy - mówi antropolog Desmond Morris.
Bohater komedii Arystofanesa "Chmury" pokazuje środkowy palec w 419 r. przed Chrystusem. Poeta Marcus Valerius Martialis każe też tak zrobić postaci ze swojego epigramatu: mężczyzna cieszący się świetnym zdrowiem używa tegoż gestu wobec trzech lekarzy.
Francuzi mają swoją wersję środkowego palca: "bras d'honneur" (ręka honoru) - czyli skrzyżowane w odpowiedni sposób przedramiona.
Według Iry Robbinsa, wykładowcy prawa na Uniwersytecie Amerykańskim w Waszyngtonie, dziś pokazanie środkowego palca trudno już nazwać obscenicznym: - Dziś ten gest wyraża bardziej gniew i protest, mniej kojarzy się z fallusem.
Źródło: Gazeta Wyborcza