http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

World Press Photo 2012 dla Samuela Arandy, dwie nagrody dla Polaków

mo, kid
2012-02-10, ostatnia aktualizacja 2012-02-10 13:40

Fotografowie w czasie pokazu mody Richarda Chaia w czasie Nowojorskiego Tygodnia Mody
Fotografowie w czasie pokazu mody Richarda Chaia w czasie Nowojorskiego Tygodnia Mody
Fot. CARLO ALLEGRI REUTERS

Zdjęcie Hiszpana Samuela Arandy z Jemenu przedstawiające muzułmańską kobietę trzymającą rannego zwyciężyło w tegorocznym World Press Photo, najważniejszym konkursie fotografii prasowej na świecie. Jednym z nagrodzonych w konkursie jest Polak - Tomasz Lazar. - Zdjęcie zrobiłem, kiedy zaczęły się protesty Occupy Wallstreet w czasie aresztowania ludzi, którzy zabarykadowali wejście do komisariatu w Harlemie - powiedział nam Lazar, kiedy tuż po ogłoszeniu nagrody zadzwoniliśmy z gratulacjami. Trzecią nagrodę w kategorii fotoreportaż sportowy zdobył Tomasz Gudzowaty

Zdjęcie roku World Press Photo 2012
fot. Samuel Arando
Zdjęcie roku World Press Photo 2012
World Press Photo. Polak, Tomasz Lazar, zdobył drugie miejsce w kategorii ''People in the news''
Fot. HANDOUT Reuters
World Press Photo. Polak, Tomasz Lazar, zdobył drugie miejsce w kategorii...

ZOBACZ TAKŻE

DUŻY KADR - zobacz nagrodzone zdjęcia World Press Photo 2012



Tomasz Lazar zdobył drugą nagrodę w kategorii People in the News. - Brałem wtedy udział w warsztatach Edi Adams Workshop. Zdjęcie zrobiłem, kiedy zaczęły się protesty Occupy Wallstreet. Postanowiłem zrobić materiał na ten temat. Nagrodzone zdjęcie zrobiłem w czasie aresztowania ludzi, którzy zabarykadowali wejście do komisariatu w Harlemie - powiedział nam Tomasz Lazar, kiedy tuż po ogłoszeniu nagrody zadzwoniliśmy z gratulacjami.



- Nadesłano wiele zdjęć z ruchu "Occupy Wall Street", ale żadne z nich nie miało tego czegoś. To zdjęcie do nas krzyczy. Naprawdę zrobił je Polak? - mówi Nina Berman, jurorka.

Aranda - incognito w Jemenie

Hiszpański fotograf zrobił nagrodzone zdjęcie w Jemenie, w szpitalu polowym w meczecie w Sanie, podczas demonstracji zakończonych interwencją sił bezpieczeństwa. 15 listopada 2011 r. na ulice stolicy kraju wyszli przeciwnicy autorytarnego prezydenta Alego Abdullaha Salaha.

Zdjęcie przedstawia ubraną w czarną burkę kobietę, która tuli rannego młodego mężczyznę.

Historię podróży Hiszpana, Samuela Arandy do Jemenu, można przeczytać na blogu "New York Times'a".

Jak relacjonują jego autorzy, zachodnim dziennikarzom trudno było wjechać do Jemenu, by obserwować przebieg arabskiej wiosny. Samuel Aranda spędził ponad miesiąc szukając sposobu, by bezpiecznie wjechać do kraju, w którym w czasie protestów zginęły setki osób.

Aranda, "wolny strzelec", pracował wcześniej na Bliskim Wschodzie, ale nigdy w Jemenie. - Spodziewałem się, że Jemen będzie jak Irak w 2004 r., Pakistan czy Afganistan, mówił w wywiadzie. - Ale okazało się, że jest całkiem inaczej, oni kochają obcokrajowców.

Aranda był jedynym fotoreporterem z Zachodu i nie ujawniał swojej tożsamości. Do zeszłego tygodnia NY Times nie podpisywał jego zdjęć.

Aranda opowiadał, że w pracy - i w uniknięciu aresztowana - pomagali mu jemeńscy fotoreporterzy. Nosił takie ubrania jak miejscowi, zapuścił brodę. Poruszał się na motocyklu. Na terenach kontrolowanych przez opozycję był witany ciepło. Ale zdarzyło się, że został ostrzelany przez wojsko na terenach kontrolowanych przez jemeńskie władze. Jak relacjonował - najbardziej w czasie wyjazdu podobało mu się stare miasto Sana. Ocenił, że to "najlepsze miejsce, w którym był w całym jego życiu".

W 2012 r. jury World Press Photo rozdało nagrody w dziewięciu kategoriach 57 fotografom z 24 krajów, m.in. z Afganistanu, Argentyny, Kanady, Francji, Niemiec, Indii, Japonii, Holandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Afryki Południowej. Dwie nagrody zdobyli Polacy - Tomasz Gudzowaty i Tomasz Lazar.



***

Dziś o godz. 11 ogłoszono laureatów World Press Photo, najważniejszego konkursu fotografii prasowej na świecie. Co roku bierze w nim udział kilka tysięcy fotografów z całego świata.

Konkurs World Press Photo od początku swojego istnienia (1955) nagradzał zdjęcia zrobione przez profesjonalistów. Zdjęcia amatorów i przypadkowych świadków nie mogły być zgłaszane. W 2010 r. po raz pierwszy w historii konkursu jury postanowiło zmodyfikować regulamin. Jurorzy mogli zgłaszać fotografie amatorów bądź kadry z filmów video, które były w prasie istotne.

W ubiegłym roku na najlepszą fotografię świata wybrane zostało zdjęcie Jodi Bieber z RPA przedstawiające Bibi Aishę - Afgankę, której mąż odciął nos. Okaleczona kobieta mieszka obecnie w USA gdzie przeszła serię operacji plastycznych:





Zobacz też:
Zdjęcia nagrodzone w zeszłym roku

Najlepsze zdjęcia 2009 roku

Najlepsze zdjęcia z 50 lat konkursu



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':