Przerażenie i protesty wzbudza natomiast to, że nie będzie można ściągać na swój komputer piosenek i filmów. Zabezpieczeniem Polaków na starość miałby być YouTube.
Coś inaczej niż świat rozumiemy to, co jest ważne. Kiedy za granicą napiszą: "Saloniki bankrutują", myślą wtedy z trwogą o Grecji. U nas, pisząc: "Saloniki bankrutują", prawicowy bloger ma na myśli "Gazetę Wyborczą" oraz "Tygodnik Powszechny" i już od dwudziestu lat tylko tego nie może się doczekać.
Źródło: Gazeta Wyborcza