Bo
TVN 24 drugi raz daje Rutkowskiemu pięć kwadransów "na żywo", by mógł lansować swoje usługi, promować firmę. W zwykłym kraju taka reklama kosztowałaby go grube miliony.
Bo słyszę zapewnienia Rutkowskiego - "my nie linczujemy kobiety publicznie" - mowa o matce nieżyjącej Magdy. Aż mnie skręca, bo to on przekazał mediom taśmę z potajemnie nagraną psychodramą, w której matka przyznała się do kłamstwa: nie było porwania, był wypadek.
W normalnym kraju rodzina Katarzyny już dawno pozwałaby go za naruszenie prywatności.
Bo słyszę pytania dziennikarzy do Bartka - "czy wciąż kocha pan Kasię?". Jakby nie widzieli różnicy między telenowelą a realnym dramatem tej rodziny, podzielonej, wykorzystanej przez Rutkowskiego w jakimś koszmarnym "reality show"! Wstyd.
Panie Rutkowski, dość w końcu tego - znów zacytuję pana - "tańca na grobie Madzi"!