ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to umowa międzynarodowa, z nazwy sugerująca porozumienie przeciw handlowi podrobionymi towarami (dżinsami, lekami, zegarkami, winami, elektroniką itp.), ale dotyczy szeroko pojętej ochrony własności intelektualnej - także w "środowisku cyfrowym", czyli w internecie.
Od kilku tygodni przeciw umowie protestują organizacje walczące o wolność w sieci i internauci, którzy wyszli na ulice. Premier
Donald Tusk w poniedziałek spotkał się z internautami, a wcześniej zdecydował o zawieszeniu ratyfikacji ACTA (podobnie zdecydowali Czesi).
Według Józefa Oleksego to nowa sytuacja, w której młodzież broni własnej definicji wolności, a tradycyjna władza nie potrafiła sobie z tym poradzić. - Prowadzę wykłady na uczelniach i studenci mają jasne stanowisko, że ACTA zabiera im coś, do czego mają prawo - mówi Oleksy. Dodał, że jest za ACTA, które będzie dobrze przygotowanym porozumieniem międzynarodowym, a nie za dokumentem, który leży na stole.
- Dobrze, że premier reaguje, wstrzymuje ratyfikację. Ale powinien przeanalizować postępowanie swojego otoczenia, rządu. Tam coś szwankuje - dodał Oleksy w
radiu TOK FM.