http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rutkowski na szefa policji?

Paweł Wroński
2012-02-06, ostatnia aktualizacja 2012-02-05 22:13

Krzysztof Rutkowski znów jest bohaterem wielu mediów. Przed kamerami ogłosił, że poszukiwana Magda nie żyje, a historia z uprowadzeniem dziewczynki to kłamstwo wymyślone przez matkę. - Kontrowersyjny, działający na pograniczu prawa, ale skuteczny. A w dodatku "ujawnił bezradność polskiej policji" - to konkluzja wielu telewizyjnych programów informacyjnych i tabloidów.

Paweł Wroński
fot. AG
Paweł Wroński
Mało interesują mnie metody i moralność Rutkowskiego (o ile nie narusza prawa) - on działa na swój prywatny rachunek. Od lat wykorzystuje w tym celu niektóre media - to ich sprawa i ich widzów czy czytelników. Policja jednak jest służbą państwową, a od jej kondycji zależy jakość naszego codziennego życia. Nie chciałbym, by policjanci brali udział w jakimkolwiek wyścigu z Rutkowskim, bo ten wyścig powinni przegrać.

Policja jest ograniczona zasadami prawa. Rutkowski może chodzić na skróty. W tym przypadku zapewne od razu policja - tak jak Rutkowski - mogłaby sformułować podejrzenie, że dziecko nie żyje, a matka jest podejrzana o spowodowanie śmierci. Tylko że pierwszym zadaniem policji było znalezienie żywej dziewczynki. Wtedy matka jest pierwszym źródłem informacji i policjanci muszą założyć, że mówi prawdę.

Policja nie mogłaby przeprowadzić takiego przesłuchania, jakie zorganizował Rutkowski; w nocy, z wykrywaczem kłamstw. Nie ma takich praw. Przesłuchanie musi się odbywać w określonych ramach. Gdyby matka sobie tego życzyła, towarzyszyłby jej psycholog, a w przypadku przesłuchania jako podejrzanej - adwokat.

Rutkowski tych zasad nie stosuje. Także zasad detektywów, w tym fundamentalnej, że nie mogą działać przeciwko interesowi klienta. Od kilku lat nie ma licencji detektywa.

Nie wiem też, czemu ma służyć medialna konfrontacja przedstawicieli policji z Rutkowskim (jak np. ta w TVN 24). Moim zdaniem służy wyłącznie lansowaniu się Rutkowskiego, a nie dobru państwa i policji.

Jeśli tak bardzo metody Rutkowskiego nam się podobają, to może byłoby lepiej znieść wszystkie ograniczenia prawne nałożone na policję, a samego Rutkowskiego uczynić komendantem głównym. Tylko zastanówmy się, czy takie państwo by nam się podobało?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 43 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    79 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':