Chodzi o wywiad Kutza w "Newsweeku", a którym komentując sprawę Barbary Blidy i dotyczącego jej raportu sejmowej komisji Ryszarda Kalisza senator i reżyser powiedział: "Oni zamordowali niewinną kobietę", stwierdził też, że minister "udaje głupka" i nadal traktuje Barbar Blidę jak przestępcę.
Ziobro - były minister w rządzie
PiS od razu zapowiedział, że wytoczy Kutzowi proces. Domaga się, aby senator przeprosił i wpłacił znaczną sumę na cele społeczne.
Podczas głosowania w komisji przeciw uchyleniu immunitetu było pięciu senatorów z PO, a jeden - PiS - za. Senatorowie Platformy argumentowali, że Ziobro może dochodzić swoich praw na drodze procesu cywilnego, a do tego nie ma potrzeby uchylenia immunitetu. Ziobro pozew cywilny przeciwko Kutzowi także złożył.
Jak zaznaczył Andrzej Misiołek (PO) nie można dopuścić do tego, aby prokuratura decydowała w sporach politycznych, a - jak stwierdził - sprawa Blidy była elementem politycznego sporu. Równocześnie przyznał, że wypowiedź Kutza była naganna. Stanisław Karczewski (PiS) stwierdził zaś, że wystąpienie Kutza było "festiwalem nienawiści".
Senator Kutz na posiedzenie komisji nie przyszedł.