Sąd apelacyjny uchylił postanowienie o rejestracji nowych symboli NOP wydane przez Sąd Okręgowy w
Warszawie w październiku ub.r. Oprócz ''zakazu pedałowania'' zarejestrował on wtedy krzyż celtycki, orła w koronie z rózgami liktorskimi oraz ''krzyż i miecz''.
O sprawie zrobiło się głośno, kiedy nacjonalistyczna organizacja
Narodowe Odrodzenie Polski - nawiązująca do tradycji przedwojennego, faszyzującego Obozu Narodowo-Radykalnego - pochwaliła się na swojej stronie internetowej, że odtąd członkom tej organizacji nie będzie można stawiać zarzutu, że posługują się symbolem faszystowskim. Ani zakazać używania ''zakazu pedałowania'' jako poniżającego mniejszości seksualne, skoro znaki te uzyskały ''ochronę prawną''.
Od postanowienia sądu rejestrującego odwołała się prokuratura. Do sprawy przyłączył się rzecznik praw obywatelskich. Argumentowali, że ''zakaz pedałowania'' narusza konstytucyjny zakaz dyskryminacji, a także przepisy kodeksu wykroczeń zakazujące publicznego prezentowania obscenicznych rysunków. Podnieśli też kwestię faszystowskiej wymowy pozostałych symboli.
W połowie stycznia sąd apelacyjny podzielił te wątpliwości stwierdzając, że ''ostentacyjna dezaprobata wobec osób o orientacji homoseksualnej płynąca z tego symbolu wydaje się czytelna dla każdego odbiorcy''. I nakazał sądowi rejestrującemu ponowne zbadanie sprawy. Kazał też powołać biegłych, którzy ocenią, czy pozostałe zarejestrowane w tym samym czasie przez sąd rejestrowy symbole NOP są współcześnie postrzegane jako faszystowskie.
Sąd rejestrujący zasięgał już raz takiej opinii, ale nie od biegłych sądowych, tylko od osób, których kompetencje wzbudziły zastrzeżenia prokuratury i RPO - nauczyciela historii i adiunkta w Instytucie Filologii Polskiej UMCS-u w
Lublinie. Uznali oni, że ''zakaz pedałowania'' to po prostu ''zakaz odbywania stosunków w miejscach publicznych'', więc nie może nikogo obrażać. A pozostałe znaki mają swoje, znacznie dawniejsze niż faszyzm, zakorzenienie w historii, zaś ich symbolika jest niejednoznaczna. Np. rózgi liktorskie pojawiły się w starożytnym Rzymie jako symbol silnej władzy konsulów, a w połączeniu z orłem w koronie ''nie mają nic wspólnego z faszyzmem''. Natomiast krzyż celtycki ma pochodzenie ''prehistoryczne'', choć ''należy przyjąć'', że NOP przyjmuje go raczej jako nawiązanie do katolicyzmu i słowiańszczyzny. Sąd apelacyjny skomentował to tak: ''Rzetelną analizę tematu, opartą na stosownej wiedzy naukowej, biegli zastąpili opiniami, iż nazizm nie byłby mniej okrutny, gdyby naziści witali się trzykrotnym mrugnięciem oka lub stuknięciem się środkowym palcem w czoło''.
Sąd apelacyjny zwrócił uwagę, że partia powinna do rejestru zgłosić nazwę, jej skrót i symbol. Tymczasem NOP ma już zarejestrowanych kilka symboli i chce zarejestrować następne. Sąd rejestrujący powinien więc rozstrzygnąć, czy dopuszczalne jest rejestrowanie wielu symboli graficznych.