http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Blokada dróg, czyli efekt Tuska

Witold Gadomski
2012-01-28, ostatnia aktualizacja 2012-01-28 15:21

Od czterech lat premier Donald Tusk pochyla się z troska nad problemami Polaków. - Rząd nie jest od tego, by ludzi bolało -twierdzi. To doskonałe usprawiedliwienie dla opóźniania wszelkich działań reformatorskich.

Witold Gadomski
fot.
Witold Gadomski
Premier jest jak dobrotliwy ojciec. - Nie chcecie, by karano was za wypisywanie osobom nieuprawnionym refundowanych recept? - pyta lekarzy. - Nie ma sprawy. Zmienimy w trymiga ustawę.

- Chcecie podkradać z Internetu filmy i muzykę ? - Macie prawo, przepraszam, że nie skonsultowaliśmy z wami tego problemu - mówi do demonstrujących internautów.

Każdy problem premier chce konsultować ze społeczeństwem. Tylko patrzeć, jak nowelizację Kodeksu Karnego będzie konsultował z najbardziej zainteresowanymi grupami z okolic Pruszkowa i Wołomina.

No i mamy skutek. Grupy kierowców protestują przeciwko wysokim cenom paliw. Powinni protestować pod ambasadami państw arabskich i Rosji lub od biedy Unii Europejskiej. Bo wysokie ceny benzyny i oleju to skutek drogiej ropy na światowych rynkach, drogiego dolara i podatków pośrednich, których minimalny poziom określa Komisja Europejska.

Ale kierowcy wolą blokować drogi i stacje paliwowe. - Benzyna ma być po 4 zł za litr i ani grosza więcej - mówią.

To najbardziej idiotyczny protest z możliwych, gdyż grupki kierowców, mających najwyraźniej czas i pieniądze (spalają drogą benzynę) przeszkadzają tym, którzy mają lepszy pomysł na spędzenie weekendu. Najwyraźniej kierowcy uwierzyli, że rząd wszystko może. Nawet obniżyć ceny ropy na światowych giełdach i zmusić Unię Europejską do obniżenia akcyzy.

Panie premierze - tak dalej rządzić się nie da. Wszystkich Pan nie zadowoli. Takie rządy prowadzą do anarchii. Powiedz Pan wreszcie kilka twardych słów!. Nie każdy, kto wymachuje transparentem, skacze po ulicy i blokuje drogi ma rację. Pochyl się Pan z troską nie tylko racjami demonstrantów, ale milczącej większości, która ma postulaty demonstrantów głęboko w nosie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 115 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    123 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':