http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska stabilna - jak Włochy

Witold Gadomski
2012-01-28, ostatnia aktualizacja 2012-01-28 11:58

Pogrążone w kryzysie zadłużenia Włochy i Hiszpania oceniane są jak stabilna Polska lub nawet lepiej. Politycy pocieszają się, tym, że oceny agencji ratingowych nie są miarodajne. Polska gospodarka rzeczywiście nieźle radzi sobie z kryzysem, ale woda sodowa nie powinna uderzyć nam nadmiernie do głowy.

Witold Gadomski
fot.
Witold Gadomski
Witold Gadomski
fot. AG
Witold Gadomski
Agencja ratingowa Fitch poszła śladem Standard&Poor's i obniżyła ocenę wiarygodności długu kilku krajów strefy euro. Tym razem Francja została oszczędzona. Na czarnej liście znalazły się Włochy, Hiszpania, Belgia, Cypr i Słowenia. Dwa pierwsze kraje od miesięcy borykają się z kryzysem zadłużenia. Wprawdzie oprocentowanie ich obligacji spadło - dzięki interwencji Europejskiego Banku Centralnego - ale bez gruntownych reform, które przyspieszą wzrost gospodarczy problemy powrócą. Belgia jest jednym z bardziej zadłużonych krajów Europy, mającym w dodatku ogromne problemy polityczne. Cypr ucierpiał na skutek kryzysu greckiego, a w Słowenii kłopoty ma sektor bankowy, który potrzebuje dodatkowo 3 mld euro kapitału. Jak na maleńki kraj suma ogromna.

Polscy politycy chętnie podkreślają, że na tle kryzysu europejskiego nasz kraj jest spokojną przystanią. Utrzymujemy niezłe tempo wzrostu gospodarczego, poziom długu ustabilizował się i jest - w porównaniu z większością krajów Europy Zachodniej - niski. Wyniki ubiegłorocznego budżetu były lepsze od prognoz, a z budżetem na rok 2012, wbrew pesymistycznym wizjom opozycji, też nie powinno być problemów. Agencje ratingowe umiarkowanie chwalą Polskę i na razie nie grozi nam obniżenie oceny naszego długu. Przeciwnie, analitycy z agencji dają do zrozumienia, że możliwe jest podwyższenie notowań naszego kraju, o ile reformy, zapowiadane przez premiera Tuska będą realizowane.

Spójrzmy jednak na tabelę ratingów trzech głównych agencji. Agencja Moody's ocenia nas na A2, czyli tak samo jak... Włochy, a gorzej niż Estonię, która w 2008 i 2009 roku przeżyła ostry kryzys finansowy. Wyższe od nas noty mają także Słowacja, Czechy, Malta i pogrążona w kryzysie Hiszpania.

Fitch daje nam A-. Również według tej agencji wiarygodność polskiego długu jest taka sama jak włoskiego i niższa niż hiszpańskiego. Według S&P Polska zasługuje na notę A- (Włochy na niższą - BBB+). Hiszpania, Czechy, Słowacja, Estonia i Słowenia są oceniane lepiej.

Wszyscy politycy pocieszają się, tym, że oceny agencji ratingowych nie są miarodajne. Agencje popełniają błędy, są stronnicze i niewiele wiedzą o realiach ocenianych krajów. Ale inwestorzy wierzą raczej agencjom niż politykom, którzy zapewniają, że tak naprawdę ich kraj jest mocniejszy niż wynika z ocen.

Polska gospodarka rzeczywiście nieźle radzi sobie z kryzysem, ale według ocen agencji ratingowych jesteśmy krajem dość stabilnym, a nie bardzo stabilnym. Pogrążone w kryzysie zadłużenia Włochy i Hiszpania oceniane są jak stabilna Polska lub nawet lepiej. Warto o tym pamiętać, aby woda sodowa nie uderzyła nam nadmiernie do głowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':