Swoje odezwy kończą tak: Jesteśmy Anonimowi. Jesteśmy Legionem. Nie zapominamy. Nie wybaczamy. Spodziewajcie się nas - fragmenty tekstu, który w całości przeczytacie TYLKO W PAPIEROWYM WEEKENDOWYM WYDANIU Magazynu Świątecznego "Gazety Wyborczej"
W ''Magazynie Świątecznym'' również: ZA DARMO w sieci umarło - pisze Witold Gadomski; czy WYROK NA DODĘ to wyrok na społeczeństwo obywatelskie?; KOLĘDA - to zbiórka kopert czy spotkanie duchowe?; spór Agnieszki Kublik z Iloną Łepkowską; oraz Umberto Eco o zjednoczeniu Europy przez kulturę
Piątek, 20 stycznia. RainbowSix, jedyna kobieta wśród polskich Anonimowych, ogłasza na ich forum: "Od godziny 21.00 zaczynamy floodować wszystkie poniższe portale w ramach propagandy i uświadamiania ludziom, że czas wziąć się do roboty". Podaje adresy stron internetowych: premiera, rządu, ministerstw, PO. Tysiące komputerów łączy się ze stronami, które, przeciążone, padają. "Floodowanie", czyli spamowanie, trwa kilka dni, media alarmują: największy atak hakerów.
- Kim jesteś? - pytam RainbowSix na GaduGadu. - Pracuję przy komputerze, jestem wegetarianką. Wystarczy. - Rodzina wie, że jesteś Anonimowa? - Po co miałabym im mówić? ;) - Co będzie dalej? - Wyjdziemy na ulice.
LOIC kontra ACTA
- Jeśli po ulicy chodzi kilkadziesiąt osób, to jest przejezdna. Ale jeśli nagle wyjdzie 100-200 tysięcy, trzeba zamknąć ruch. Tak to wyglądało - Gerard Frankowski, analityk bezpieczeństwa w internecie z poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego, tłumaczy, jak można było zaatakować rządowe strony:
* Namówić, jak to zrobili Anonimowi, tysiące ludzi, by w jednej chwili weszli na wskazane strony lub zainstalowali i uruchomili specjalny program (np. LOIC), który symuluje setki jednocześnie łączących się komputerów.
* Włamać się do grupy komputerów lub wynająć ją za kilkadziesiąt czy kilkaset dolarów (takie ogłoszenia są w internecie). Komputery służą tu jako zombi, łączą się z wskazaną stroną bez wiedzy właściciela.
* Po upublicznieniu informacji o ataku wiele osób z ciekawości wchodzi na stronę, co wzmacnia skalę problemu.
Anonimowi Polska, odłam światowego ruchu Anonymous, który nie ma szefa i struktury, sparaliżowali witryny rządowe jedną odezwą haktywistki. Nie podoba im się ACTA, umowa międzypaństwowa wymierzona w piratów internetowych. Twierdzą, że ACTA nie była konsultowana społecznie i zawiera przepisy kontrolujące sieć.
Od środy namawiają do akcji protestacyjnych na ulicach całej Polski.
Nowi chcą tylko hakować
RainbowSix i jej kolega Anonim zgadzają się na rozmowę przez Gadu-Gadu. Pierwszy raz robię wywiad z ludźmi, o których nie wiem nic. Zbywają pytania o prywatność.
RainbowSix w końcu pisze: - Mam 26 lat, informatyka interesuje mnie od podstawówki, gdy dostałam pierwszy komputer. Był fajniejszy niż lalki, dało się grać w "Wolfenstein" [strzelanka; bohater walczy z nazistami]. Skończyłam grafikę komputerową, studiuję informatykę. Zajmuję się tym zawodowo. Tyle.
- O co wam chodzi? Chcecie, by wszystko w necie było za darmo? - pytam.
RainbowSix: - Nie chodzi nam o to, by kraść. Ktoś próbował przepchnąć tylnymi drzwiami ustawę, która zalatuje permanentną kontrolą danych i przepływu informacji. Dla mnie to ograniczanie wolności.
- Padły serwery rządowe, jesteście z siebie zadowoleni?
Anonim (studiuje informatykę i pracuje): - OK, część osób czekała na moment, w którym będziemy mogli się wykazać. Tydzień temu było nas na forum WhyWeProtest.org w Polsce kilkunastu, teraz każdy chce być jednym z nas. Wszyscy rwą się do hakowania i wypytują mnie, jak to robić.
- Kradzież danych z komputera wiceministra cyfryzacji, umieszczenie filmu z "Baśką" na stronie premiera, czyli włamanie... To wasze sprawki?
Anonim: - Nie. Gdyby tak było, wiedzielibyśmy. Wielu się pod nas podszywa. Nowi Anoni, którzy dopiero dołączyli, chcieliby tylko atakować.
- Jesteście królami chaosu.
Anonim: - W pewnym sensie tak, lecz w dobrym celu. Wywołaliśmy dyskusję o ACTA.
- Co na to twoja rodzina?
Anonim: - O tym nie rozmawiam. Nie sądzę, by cokolwiek wiedzieli.
***
Ruch Anonimowych - czytam na stronie WhyWeProtest.org (WWP) - powstał cztery lata temu w reakcji na działalność Kościoła Scjentologicznego w USA. Anonimowi uważają, że scjentolodzy manipulują ludźmi.
Walczą też z cenzurą i koncernami: zablokowali operatorów kart kredytowych, którzy utrudniali wpłaty dla portalu Wikileaks, ujawniającego tajne dokumenty rządu USA. Swoje odezwy Anonimowi kończą tak: "Jesteśmy Anonimowi. Jesteśmy Legionem. Nie zapominamy. Nie wybaczamy. Spodziewajcie się nas".
(...)
Kłótnie o maski, spory o kościół, dlaczego Anonimowi zaspamowali księży marianów i jak Kącki w minutę zaspamował redakcję ''Gazety'', kim są ''chany'' i dlaczego Anonimowi z nimi walczą. I czy w ogóle się znają? - dalszy ciąg pasjonującej opowieści Marcina Kąckiego przeczytasz tylko w papierowym Magazynie Świątecznym ''Gazety''
W sobotę w kioskach "Magazyn Świąteczny", a w nim: ANONYMOUS, królowie chaosu - reportaż Marcina Kąckiego ZA DARMO w sieci umarło - twierdzi Witold Gadomski WYROK NA DODĘ jest wyrokiem na społeczeństwo obywatelskie - Zbigniew Mikołejko KOLĘDA - zbiórka kopert czy spotkanie duchowe POSTAWIŁAM NA GEJA - z Iloną Łepkowską spiera się Agnieszka Kublik CZY URATUJĄ NAS SZEKSPIR I BALZAC? Mam nadzieję, że aby się zjednoczyć Europa nie potrzebuje tak jak Ameryka wojny secesyjnej. Wystarczy jej kultura - pisze Umberto Eco