http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gdzie trafią nasze pieniądze?

Dominika Wielowieyska
2012-01-27, ostatnia aktualizacja 2012-01-26 23:51

Minister finansów Jacek Rostowski wrócił do propozycji, by nasze oszczędności zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych były stopniowo przenoszone do ZUS, gdy będziemy się zbliżać do wieku emerytalnego.

Dominika Wielowieyska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Dominika Wielowieyska
OFE pomnażają nasze pieniądze m.in. na giełdzie, ale wiąże się to z pewnym ryzykiem. Dlatego twórcy reformy emerytalnej proponowali, by nasz kapitał zgromadzony w OFE był stopniowo przenoszony do funduszy bezpiecznych, inwestujących w obligacje. Dzięki temu uniknęlibyśmy strat związanych z gwałtownym tąpnięciem na giełdzie w chwili przechodzenia na emeryturę.

Rząd do tej pory nie stworzył przepisów o bezpiecznych funduszach. Być może dlatego, że minister Rostowski chce, aby tym funduszem bezpiecznym był wyłącznie ZUS, który zapewni nam niewielką, ale pewną waloryzację naszego kapitału. I nie ma w tym nic złego. Jest prawdopodobne, że bezpieczny fundusz nie zaoferowałby nam więcej, jeśli chodzi o zyski z obrotu naszymi oszczędnościami. ZUS poprawiłby swoją kiepską sytuację i zyskał pieniądze na bieżące wypłaty, co dałoby ulgę publicznym finansom.

Jednak jest jedno ale. Polacy, którzy gromadzili swoje oszczędności w OFE w czasie pracy zawodowej, mają prawo decydować, co będzie się działo z ich pieniędzmi. To gwarantowała im ustawa o OFE. Jeśli teraz minister finansów przeforsuje przepis, wedle którego przymusowo ich pieniądze trafią z powrotem do ZUS, część z nich zaprotestuje. Wolą swoją gotówkę na koncie w prywatnym funduszu niż wirtualny zapis na koncie ZUS. Powinniśmy mieć prawo wyboru.

Może ktoś powie: rząd już zmniejszył naszą składkę emerytalną, która wędruje do OFE. To dlaczego nie miałby prawa przenosić naszych pieniędzy z OFE do ZUS? Jest jednak różnica między decyzją, która zmienia reguły gry dotyczące naszych składek wpłacanych w przyszłości, a kapitałem, który już jest w OFE. Rząd, podejmując za Polaków decyzję w sprawie emerytalnych oszczędności, ryzykuje przegraną w Trybunale Konstytucyjnym.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':