W comiesięcznym rankingu zaufania do polityków kolejny raz z bezpieczną przewagą prowadzi prezydent Bronisław Komorowski, któremu ufa 71 proc. Polaków. Ale tym razem drugi jest wicepremier
Waldemar Pawlak z PSL, który z wynikiem 52 proc. wyprzedził premiera Donalda Tuska i szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
- Wydaje się, że dobry wynik lidera PSL, a relatywnie słabszy przedstawicieli PO można wiązać z postawą PSL wobec propozycji oszczędnościowych premiera mogącą sugerować, że ta partia w oczach opinii publicznej stara się przeciwdziałać negatywnym społecznie skutkom programu oszczędnościowego - komentuje Agnieszka Cybulska z CBOS.
Z polityków Platformy najbardziej zyskał odstawiony na boczny tor były marszałek Sejmu
Grzegorz Schetyna. Zaufanie do niego wzrosło z 36 do 41 proc. i jest to jego najlepszy wynik w karierze.
Największą przegraną styczniowego sondażu jest marszałek Sejmu Ewa Kopacz, powszechnie kojarzona z przyjętą protestami ustawą refundacyjną. Była minister zdrowia, choć starała trzymać się z boku awantury o leki i recepty, od grudnia straciła aż 7 pkt proc. w sondażu zaufania, o 6 pkt proc. wzrosła nieufność do niej.
Pogorszył się także bilans ocen nowego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Wprawdzie ufa mu o 4 pkt proc. Polaków więcej niż w grudniu, ale aż o 13 pkt proc. wzrosła nieufność do niego.
Nieufność budzą m.in. prezes
PiS Jarosław Kaczyński (55 proc. wskazań), lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro (40 proc.) oraz
Janusz Palikot (39 proc.).
Ciekawe są wskaźniki nieznajomości polityków. Ponad połowa Polaków nie kojarzy ministra transportu Sławomira Nowaka, szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka czy szefa klubu Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka. Jednak rekordzistą w tej kategorii jest szef klubu Platformy Rafał Grupiński, którego nie zna aż 81 proc. badanych.
CBOS, 5-11 stycznia, próba reprezentatywna 1058 osób