http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Recenzent "W ciemności" wpadł do kanału

Agata Nowakowska
2012-01-20, ostatnia aktualizacja 2012-01-20 15:10

W ciemności
W ciemności
fot. zdjęcia promocyjne

Piotr Zychowicz, publicysta "Rzeczpospolitej", zarzuca filmowi "W ciemności" Agnieszki Holland antykatolickie fobie, pokazanie Polaków jako narodu bez elit oraz brak informacji, że radzieckie wyzwolenie oznaczało tak naprawdę sowiecką okupację.

Agata Nowakowska
fot. AG
Agata Nowakowska
SERWISY
Zychowicz obejrzał najnowszy film Holland "W ciemności". Nawet mu się podobało, bo film nie jest "antypolskim paszkwilem". Publicysta "Rzepy" ma jednak wiele zastrzeżeń, często niemądrych albo po prostu śmiesznych.



Zarzuca reżyserce "antykatolicką fobię", bo ukrywająca się w kanałach, pod katolickim kościołem, młoda Żydówka dusi w obawie przed dekonspiracją swoje właśnie urodzone dziecko. - Wniosek może być tylko jeden - gdyby zgromadzeni na górze wierni przypadkiem usłyszeli płacz niemowlaka, natychmiast przerwaliby mszę i zbiegli do piwnicy, żeby rozszarpać Żydów na strzępy. Scenę tę uważam nie tylko za nieprawdziwą, ale wręcz skandaliczną - oburza się Zychowicz.

Otóż to, że scena ta rozgrywa się pod kościołem (tak zresztą było naprawdę), nie ma znaczenia. Kobieta najprawdopodobniej odebrałaby życie swojemu dziecko także wtedy, gdyby Żydzi ukrywali się np. pod ulicą. Skoro Ukraińcy kontrolowali kanały, bo jedna z mieszkanek miasta poczuła opary gotowanego jedzenia, na pewno ktoś zwróciłby uwagę na płacz niemowlaka.



Ciekawe jest jednak co innego: Zychowicz najwyraźniej uważa, że jak ktoś chodził do kościoła, nie denuncjował Żydów. Kim zatem byli Polacy, którzy swoich niedawnych sąsiadów wydawali w ręce Niemców czy Ukraińców? Prawda jest taka, że deklarowana wiara nie przeszkadzała katolikom w paleniu Żydów w stodołach.

Zychowicz boleje także nad pokazywaniem Polaków jako narodu bez elit. Żydzi są wykształceni, a Polacy w filmie to prostaczki. Nie ma w filmie ani jednego inteligenta czy "przedstawiciela podziemia niepodległościowego". Ale przecież akcja filmu toczy się głównie w kanałach, a tam - o ile się orientuję - pracują kanalarze. Rozumiem, że według Zychowicza Holland w trosce o dobre imię Polaków w świecie powinna w roli kanalarzy obsadzić kilku profesorów Uniwersytetu Lwowskiego! Zychowicz najwyraźniej też uważa, że do altruizmu, poświęcenia mają prawo tylko ludzie z wyższym wykształceniem lub powstańcy.

Kolejny zarzut: dla Żydów wejście Rosjan oznaczało wyzwolenie, ale to był też przecież początek "okupacji sowieckiej" Polski. U Holland tego nie ma - zgłasza pretensje Zychowicz. Powinien jeszcze tylko dodać, że nie ma też nic o bitwie pod Grunwaldem czy wyborze papieża Polaka. Najwyraźniej publicysta "Rzepy" ma kłopot z odróżnieniem filmu od propagandowej czytanki.

I na koniec coś naprawdę śmiesznego. Zychowicz pyta: "Czy naprawdę bohaterowie filmu muszą w kółko uprawiać seks?". I dalej: "W filmie jest co najmniej kilka ciągnących się jak flaki z olejem scen erotycznych. Szczególnie niesmaczne są w wykonaniu ukrywających się Żydów".

Dlaczego erotyka w wykonaniu Żydów miałaby być niesmaczna? Ci ludzie ukrywali się w tych kanałach 14 miesięcy, miłość - do siebie, do dzieci - bez wątpienia pomogła im znieść ten trudno wyobrażalny koszmar. Jeden z bohaterów właśnie z miłości naraża swoje życie, wychodząc z kanału w poszukiwaniu siostry dziewczyny, w której jest zakochany. Zychowicz zaś sprowadza miłość do pornografii (której zresztą w filmie Holland nie ma), "zaspokajania potrzeb fizjologicznych i emocjonalnych".

Oczywiście film Agnieszki Holland nie potrzebuje obrońców, bo broni się sam. Jednak Zychowicz, atakując Holland za rzekome fobie, dobrze pokazuje fobie polskiej prawicy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 106 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    178 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':