W piątek jego partia ma złożyć projekt ustawy depenalizujący posiadanie małej ilości marihuany. A
Janusz Palikot zapowiadał wypalenie joninta w jednym z sejmowych pokoi klubu. Czy wypali?
Na swoim blogu publikuje wpis pod hamletowskim tytułem "Palić czy nie palić? Oto jest pytanie". I pyta: - Co robić? Czy śmieszność sytuacji, że za zapalenie skręta ma się trzy lata więzienia jest już widoczna? I czy cel został więc osiągnięty? Czy też to dopiero się rozstrzygnie gdy dojdzie do zapalenia? Biję się z myślami gdyż etyka jest fundamentem Ruchu! Bez etyki nas nie ma! Tu wiarygodność jest ważniejsza niż kompetencje, pracowitość, talent etc.! A jednak proste ośmieszenie, że nie panuję nad sobą, jest tak samo bolesne!
Pomysł Palikota nie podoba się marszałek Sejmu Ewie Kopacz. - Są pewne granice, których przekraczać nie wolno. Od posłów zdecydowanie więcej się wymaga, więcej odpowiedzialności - uznała, słysząc o happeningu Palikota.
Palikot do prokuratury Jeśli Palikot zapali jointa w Sejmie, może być pewny, że zajmie się nim prokuratura. Arkadiusz Mularczyk, poseł Solidarnej Polski już to obiecał w czwartek: - Jutro, jeśli dojdzie do zapalenia tego symbolicznego jointa w pokoju 143, osobiście złożę zawiadomienie do Prokuratury Generalnej do Andrzeja Seremeta o możliwości popełnienia przestępstwa.
Wiceszef Ruchu Palikota Artur Dębski powiedział PAP, że posłowie Ruchu nie obawiają się zapowiedzi Mularczyka. - Ktoś na pewno zapali, zastanawiamy się jeszcze kto.
Minister sprawiedliwości
Jarosław Gowin ocenił w piątek rano w RMF FM, że Palikot tylko czeka na jakąś reakcję policji. - Jeżeli dziś Palikot złamie prawo i będzie palił trawkę w Sejmie, państwo powinno rozważyć odebranie mu immunitetu. Czy powinna interweniować
policja? Palikot byłby szczęśliwy, gdyby tak się stało - mówił.
Kopacz zamyka Sejm Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zaostrzyła przepisy dotyczące wejścia na teren parlamentu w piątek. Ma to związek za zapowiedzią Palikota "o zamiarze złamania prawa na terenie Sejmu. I tak: posłowie nie mogą wprowadzać w piątek swoich gości, nieposiadających kart wstępu wydanych przez Biuro Przepustek, przez Dom Poselski. Dodatkowo, według informacji PA,P Straż Marszałkowska może podjąć decyzję o niewpuszczeniu na teren parlamentu osób zaproszonych przez posłów Ruchu Palikota. Wynika to z zapisów zarządzenia nr 1 marszałka Sejmu z 2008 roku, które mówi m.in. że "w uzasadnionych przypadkach, mając na względzie zachowanie spokoju i porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa Sejmu i Senatu", Komendant Straży Marszałkowskiej - po powiadomieniu odpowiednio Szefa Kancelarii Sejmu i Szefa Kancelarii Senatu - może odmówić wydania dokumentów uprawniających do wstępu na teren parlamentu. Komendant może także czasowo zawiesić prawo wstępu do budynków m.in. osobom posiadającym okresową kartę wstępu.