http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po Złotych Globach. Clooney na Hawajach i film niemy

Jacek Szczerba
2012-01-17, ostatnia aktualizacja 2012-02-08 17:00

''Artysta'', największy zwycięzca Złotych Globów 2012, to stylowa, nakręcona jak film niemy opowieść o gwieździe, której czas mija z nastaniem ery dźwiękowej w kinie
''Artysta'', największy zwycięzca Złotych Globów 2012, to stylowa, nakręcona jak film niemy opowieść o gwieździe, której czas mija z nastaniem ery dźwiękowej w kinie
Fot. Forum Film

"Spadkobiercy" Alexandra Payne'a (najlepszy film dramatyczny) i "Artysta" Michela Hazanaviciusa (najlepszy film komediowy) to zwycięzcy 69. edycji Złotych Globów

George Clooney - Złoty Glob za rolę w kameralnych ''Spadkobiercach''
Fot. IMPERIAL CINEPIX
George Clooney - Złoty Glob za rolę w kameralnych ''Spadkobiercach''
Michelle Williams - Złoty Glob za rolę Marilyn Monroe w ''My Week With Marilyn''
Fot. Laurence Cendrowicz AP
Michelle Williams - Złoty Glob za rolę Marilyn Monroe w ''My Week With Marilyn''
SERWISY
Złote Globy są przyznawane przez 93 dziennikarzy zagranicznych akredytowanych w Hollywood i uznawane za przedoscarową prognozę (nominacje do tegorocznych Oscarów już 24 stycznia). Ceremonia ich wręczania trwa długo, bo nagradzane filmy dzieli się tu na dramaty i komedie, a do tego są także kategorie telewizyjne.

Co gorsza, Globy powielają oscarowy schemat - tzn. każdy laureat wyciąga karteczkę i odczytuje listę osób, którym chciałby podziękować. Ten proceder dotyczy, niestety, nawet takich wielkości jak Martin Scorsese nagrodzony za reżyserię "Hugona i jego wynalazku" (w polskich kinach od 10 lutego) o 12-latku opiekującym się zegarami na paryskim dworcu Montparnasse w latach 30.



Gdy zwycięzca przemawia za długo, włącza się zagłuszająca go muzyka. Po kilku takich przypadkach gospodarz wieczoru, brytyjski komik Ricky Gervais zalecał, by dziękować tylko swojemu agentowi i Bogu. Więc Meryl Streep - nagrodzona za rolę Margaret Thatcher w "Żelaznej damie" Phyllidy Lloyd (w Polsce od 10 lutego) - podziękowała agentowi i Bogu, czyli producentowi Harveyowi Weinsteinowi. Idąc odebrać statuetkę od Colina Firtha, zapomniała okularów, które zaraz, zresztą bezskutecznie, próbowano jej podać. Ponieważ gra panią premier chorą na alzheimera, starała się udowodnić, że sama ma wciąż doskonałą pamięć - wyliczając najważniejsze ubiegłoroczne role kobiece.



"Spadkobiercy" Alexandra Payne'a (w Polsce od 17 lutego) - statuetkę wręczył Harrison Ford - to historia prawnika z Hawajów (George Clooney), który ma same kłopoty: waha się, komu sprzedać rodzinną nieruchomość, jego żona po wypadku na łodzi zapada w śpiączkę, w dodatku okazuje się, że go zdradzała. Bohater zabiera dwie dorastające córki i jedzie spotkać się z kochankiem żony.

"Spadkobiercy" to film, jakie lubi teraz Hollywood: skromny, o zwyczajnym życiu, ale koniecznie z gwiazdą. Clooney, odbierając aktorski Złoty Glob, żartował z Michaela Fassbendera - nominowanego za rolę trzydziestokilkuletniego nowojorczyka uzależnionego od seksu we "Wstydzie" Steve'a McQueena (od 24 lutego) - by sceny nagości pokazywanej od frontu grał następnym razem z rękami założonymi do tyłu.



Gdy Ludovic Bource dostał statuetkę za muzykę do "Artysty" Michela Hazanaviciusa, powiedział: "Jestem Francuzem", co zabrzmiało jak przyzwolenie na wyjęcie kartki i dukanie z niej tekstu po angielsku. Podobnie zrobił aktor Jean Dujardin, wychodząc na scenę z psem grającym w "Artyście". Dzieło Hazanaviciusa, który otrzymał statuetkę z rąk Jane Fondy, to niemy, czarno-biały film o rodzącej się gwieździe kina niemego, która przepada wraz z nastaniem dźwięku. Hollywood, nagradzając go, niejako złożył hołd swym początkom - dlatego ten film anonsował na ceremonii Robert Downey jr, który kiedyś zagrał Chaplina.



Ceremonia w Beverly Hills Hilton ma specyficzny charakter - przypomina spotkanie w knajpie. Zaproszeni siedzą przy stolikach - ludzie z telewizji na obrzeżach, gwiazdy kina w środku - między którymi laureaci przeciskają się ku scenie. To raczej okazja, by spotkać dawno niewidzianych znajomych, pogadać z nimi (a przy tym się napić, co wpływa na niektóre wystąpienia!), przekonać się, jak kto się trzyma, jak która pani się ubrała.

Ceremonia jak zawsze ułożona była w trybie towarzyskim: Brad Pitt reklamował "Idy marcowe" swego kumpla Clooneya, a Clooney - "Moneyball" z Pittem; my wtedy oglądaliśmy przebitkę na żonę Pitta Angelinę Jolie (w białej sukni z czerwonym pasem pod szyją). Gdy triumfował Scorsese, pokazano, jak cieszy się Leonardo DiCaprio, ostatnio ulubiony aktor tego reżysera. Tylko Woody Allen, który ma gdzieś Hollywood, nie pojawił się, by odebrać nagrodę za scenariusz do "O północy w Paryżu".



Brytyjczyk Gervais - wyjątkowo złośliwy jako gospodarz zeszłoroczny - przyznał, że organizatorzy ostrzegli go, że jeśli i tym razem kogoś obrazi, to... z pewnością zatrudnią go w przyszłym roku. Zapowiadając Madonnę wręczającą Złoty Glob dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego (irańskie "Rozstanie" Asghara Farhadiego), powiedział, że ona jest "Like A Virgin". Madonna na to filuternie, że skoro tak, to czemu Ricky nie przyjdzie, żeby coś z tym zrobić. Sama Madonna dostała nagrodę za piosenkę "Arcydzieło" do swego własnego filmu "W.E." - o romansach króla Edwarda VIII i amerykańskiej rozwódki pani Wallis Simpson oraz współczesnej mężatki i rosyjskiego ochroniarza.

Natalie Portman wręczającą nagrodę Clooneyowi Gervais pouczył, by nigdy nie mówiła już, że "rodzina jest najważniejsza" (Portman została niedawno matką), bo nie dostanie żadnej nominacji, tak jak w tym roku. Że jest najpierw matką, a dopiero potem aktorką, wyrecytowała też Michelle Williams, wyróżniona za rolę Marilyn Monroe w "My Week With Marilyn". Film Simona Curtisa opowiada o tym, jak Monroe kręciła "Księcia i aktoreczkę" z Laurence'em Olivierem (Kenneth Branagh). Williams, co zabawne, odbierała Glob ostrzyżona na rudą chłopczycę, z czarną przepaską na włosach, czyli na antypodach ikonicznego wizerunku Monroe. Przypomniała, że dostaje tę samą nagrodę co MM 50 lat temu.

Najlepszą aktorką drugoplanową okazała się Octavia Spencer ze "Służących" Tate Taylor - o białej pisarce (Emma Stone) notującej w stanie Missisipi w latach 60. XX w. wspomnienia czarnoskórych służących. A honorowy Złoty Glob Morgan Freeman dostał od pierwszego w historii czarnoskórego hollywoodzkiego gwiazdora Sidneya Poitier ("Ucieczka w kajdanach") - na jego widok wszyscy wstali - i od Helen Mirren, dziwiącej się, że zagrała z Freemanem tylko raz. Oglądając fragmenty swych ról, "książę aktorstwa", jak nazwał go Poitier, skonstatował, że występował z ludźmi, których lubił, i że była przy tym masa zabawy. A zagrał przecież m.in. Nelsona Mandelę, prezydenta USA i... Pana Boga.

Co do seriali telewizyjnych, to postawiono w tym roku na różnorodność tematyki i formy. W dramatycznym "Homeland" zaginiony żołnierz wraca z Iraku, a agentka CIA (nagrodzona Claire Danes) sądzi, że jest on powiązany z atakiem na USA. W komediowej, udającej dokument "Współczesnej rodzinie" mamy bohatera, który ożenił się ponownie z dużo młodszą od siebie kobietą, co pozwala nam śledzić ich losy, losy ich dzieci z wcześniejszych małżeństw i losy dzieci tychże dzieci. Za to znany z TVN Style brytyjski miniserial "Downton Abbey" traktuje o arystokratycznej posiadłości w czasach I wojny światowej. Oglądamy tu intrygi świata państwa i świata służby.

Jakie podsumowanie nowego kina wynika z tej ceremonii? Epickie kino wielkiej przygody jest teraz w odwrocie: Spielberg dostał Glob za animację, a nie za "Czas wojny". Gorącym towarem znów stają się skromne, psychologiczne opowieści o ludziach, jakby kino równało do seriali telewizyjnych, nie zaś odwrotnie, jak wtedy gdy po oscarowym sukcesie "Gladiatora" nastąpił wysyp telewizyjnych widowisk historycznych. Poza tym technologia 3D wciąż nie zdominowała kina, choć sięga po nią nawet "dziadek" Scorsese.

Złote Globy 2012:

Film dramatyczny: "Spadkobiercy"
Komedia lub musical: "Artysta"
Aktorka w dramacie: Meryl Streep ("Żelazna dama")
Aktorka w komedii: Michelle Williams ("My Week With Marilyn")
Aktor w dramacie: George Clooney ("Spadkobiercy")
Aktor w komedii: Jean Dujardin ("Artysta")
Aktorka w roli drugoplanowej: Octavia Spencer ("Służące")
Aktor w roli drugoplanowej: Christopher Plummer ("Debiutanci")
Reżyseria: Martin Scorsese ("Hugo i jego wynalazek")
Scenariusz: Woody Allen ("O północy w Paryżu")
Muzyka: Ludovic Bource ("Artysta")
Piosenka: "Arcydzieło" Madonny ("W.E. ")
Animacja: "Przygody Tintina"
Film nieanglojęzyczny: "Rozstanie" (Iran)
Serial dramatyczny: "Homeland"
Aktorka w serialu dramatycznym: Claire Danes ("Homeland")
Aktor w serialu dramatycznym: Kelsey Grammer ("Boss")
Serial komediowy: "Współczesna rodzina"
Aktorka w serialu komediowym: Laura Dern ("Enlightened")
Aktor w serialu komediowym: Matt LeBlanc ("Episodes")
Miniserial: "Downton Abbey"
Aktorka w miniserialu: Kate Winslet ("Mildred Pierce")
Aktor w miniserialu: Idris Elba ("Luther")
Aktorka w serialu w roli drugoplanowej: Jessica Lange ("American Horror Story")
Aktor w serialu w roli drugoplanowej: Peter Dinklage ("Gra o tron")

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':