Powiedziała w nim, że Biblię spisał ktoś "napruty winem i palący jakieś zioła".
Oburzyło to szefa Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszarda Nowaka. To on zawiadomił prokuraturę. Nowak był oskarżycielem posiłkowym - z czego zrezygnował pod koniec 2011 r.). Drugie doniesienie złożył senator
PiS Stanisław Kogut.
Prokuratura żądała kary 10 tys. zł grzywny. W procesie
Doda nie przyznawała się do zarzutu. Zapewniała, iż nie miała zamiaru nikogo obrazić. Według niej "napruty" oznacza "pozytywnie nastawiony", "
wino było mszalne", a "zioła z pewnością mogły być lecznicze".
Warszawski sąd rejonowy uznał, że popularna piosenkarka jest winna przestępstwa obrazy uczuć religijnych dwóch osób. Wyrok jest nieprawomocny. Doda w sądzie się nie stawiła.