Projekt ustawy "o skutkach powierzania wykonywania
pracy cudzoziemcom przebywającym wbrew przepisom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" przygotowało Ministerstwo Pracy. Jest już w Sejmie - pierwsze czytanie 25 stycznia. Te przepisy
Polska musi wprowadzić zgodnie z unijną dyrektywą, a ich celem jest ograniczenie nielegalnej imigracji do UE.
Projekt ustawy przewiduje szereg sankcji administracyjnych, finansowych i karnych - nawet do trzech lat pozbawienia wolności - dla pracodawców, którzy zatrudnią imigranta spoza UE, który w Polsce jest bez wymaganych dokumentów.
- To bardzo dobrze, że pojawiają się rozwiązania mające chronić cudzoziemców pracujących w naszym kraju, ale nie wszystkie zapisy są korzystne - mówi Ewelina Pietrzak z PKPP Lewiatan.
Sprzeciw budzą zapisy o konieczności sprawdzania przez pracodawcę dokumentów o legalności pobytu, a także obowiązek ich przechowywania przez cały okres zatrudnienia. Eksperci Lewiatana wskazują, że kontrolowanie legalności pobytu to zadanie odpowiednich urzędów, nie pracodawców. - Mówi się, że przedsiębiorcy nie chcą zatrudniać kobiet, bo mogą one zajść w ciążę. W ten sposób przerzuca się na nich odpowiedzialność za
bezrobocie wśród kobiet, a teraz planuje się obciążyć ich pilnowaniem legalności pobytu pracowników spoza Unii - dodaje Pietrzak.
Zbigniew Żurek z BCC: - Sprawdzaniem legalności pobytu nie powinni się zajmować pracodawcy.
W projekcie zapisano m.in., że firma zatrudniająca osoby małoletnie lub też wielu nielegalnych imigrantów jednocześnie popełnia przestępstwo, za które jej szefom grozi grzywna lub kara ograniczenia wolności. Jeśli pracodawca wyzyskuje cudzoziemców albo zatrudnia ofiary handlu ludźmi, naraża się nawet na trzy lata więzienia. - Taką karę kodeks karny przewiduję m.in. dla sprawców pobicia lub osób biorących udział w bójce, w której naraża się jej ofiarę na utratę życia - mówi Pietrzak.
Wioletta Żukowska z Pracodawców RP mówi, że tak represyjne przepisy mogą odstraszyć pracodawców od zatrudniania cudzoziemców. Bo robiąc to w dobrej wierze, mogą się stać ofiarami oszustwa ze strony pracowników przedstawiających np. fałszywe dokumenty.
Ilu nielegalnych imigrantów pracuje w Polsce? Nie wiadomo. Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy za pierwszy kwartał 2011 wykazała, że nielegalnie pracowało ok. 20 tys. osób. Dla porównania - w pierwszej połowie ub.r. w powiatowych urzędach pracy firmy złożyły nieco ponad 160 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudniania cudzoziemców. Najczęściej pozwolenie na
pracę otrzymują Ukraińcy, Chińczycy i Wietnamczycy.