Chilijska opozycja parlamentarna uznała, że ten zabieg rządzących konserwatystów ma prowadzić do "wybielania junty". - Mogą podejmować takie próby, ale nie da się tego zrobić w zbiorowej pamięci Chilijczyków ani w świadomości międzynarodowej.
Chile przeżyło ohydną dyktaturę i nie zmieni tego żaden podręcznik - oświadczył szef opozycji Eduardo Frei. W trakcie rządów Pinocheta (1973-90) chilijskie służby bezpieczeństwa zamordowały ponad 2 tys. ludzi, a kolejny tysiąc to ludzie do dziś zaginieni bez śladu.