O odejściu Rapackiego (przez cztery lata nadzorował policję i służby mundurowe) resort oficjalnie poinformował dzisiaj. Nazwiska następcy i ewentualnych informacji o przyczynach odejścia można spodziewać się na konferencji prasowej szefa MSW, Jacka Cichockiego.
W rozmowie z PAP Rapacki powiedział: - To wspólna decyzja moja i ministra Cichockiego.
Dodał, że na razie nie ma planów na przyszłość. - Każdy etap życia kiedyś się kończy. Cztery lata na stanowisku wiceministra spraw wewnętrznych to długi okres jak na historię resortu - mówił.
Ocenił, że podczas sprawowania przez niego tej funkcji nie doszło do żadnych "większych wpadek", a ministerstwo - w zakresie bezpieczeństwa - miało dużo sukcesów, m.in. podczas prezydencji w związku z przygotowaniami do
Euro 2012.
Z kolei w rozmowie z
TVP Info pytany o przyczynę rezygnacji tajemniczo stwierdził:"Do tanga trzeba dwojga", sugerując, że nie zgadzał się z nowym ministrem.
Gdy jesienią powstawało MSW Rapacki nie ukrywał, że sam chce być szefem resortu.