53-letni Aleksander Ignatienko, b. wiceszef prokuratury w Moskwie, został 2 stycznia zatrzymany na zakopiance, gdy wracał noworocznych wakacji, które spędzał w Polsce z żoną i dzieckiem. Ignatienko był od lutego poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Jest podejrzewany o udział w procederze krycia nielegalnych kasyn
gry w stolicy Rosji. Ukrywał się na Ukrainie, gdzie ma prywatny klub z kasynem. Podróżował z litewskim paszportem.
Po akcji
ABW przewieziono go do aresztu w Nowym Sączu. Tamtejsza prokuratura okręgowa oświadczyła dziś, że na wniosek strony rosyjskiej wystąpi do sądu o areszt ekstradycyjny wobec Ignatienki. Jej rzeczniczka, Beata Stępień-Warzecha powiedziała, że dzisiaj Rosjanin ma być przesłuchany. Po decyzji o zastosowaniu aresztu Rosja prześle oficjalny wniosek o jego deportację.
O ekstradycji Ignatienki do Rosji zadecyduje Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, a ostatecznie minister sprawiedliwości.