Bogaci straszą biednych kryzysem, chorych i ministra Arłukowicza w noworoczne stany lękowe wprowadził bałagan, którego nie posprzątała po sobie jego poprzedniczka Ewa Kopacz, a w pierwszym tego roku "Pytaniu na śniadanie" w TVP2 Agnieszka Szulim i Tomasz Kammel straszyli gospodynie domowe i
dzieci (bo to one najczęściej włączają telewizję o tej porze dnia)... seryjnymi mordercami.
Publiczna
telewizja śniadaniowa na wydanie otwierające 2012 rok przygotowała bowiem m.in. materiał o największych potworach z
policyjnych kartotek. Pretekstem do poruszenia tematu było postawienie zarzutów (trzy miesiące temu) niejakiemu Mariuszowi B., który kilka lat wcześniej miał dokonać czterech bestialskich morderstw. Ciał nie znaleziono.
Do
studia zaproszono psychologa kryminalnego i rzeczniczkę stołecznej prokuratury. W miłej familijnej atmosferze - wspartej niewątpliwym autorytetem ekspertów - gawędzono o tym, kim jest seryjny morderca (zwyrodnialec z minimum trzema zabójstwami na koncie) i jakie są jego metody działania, wyemitowano także felieton o najsłynniejszych polskich seryjniakach. Kilka sekund potem zmieniono temat i w kąciku "Mama i ja" jedne panie radziły drugim, w co ubrać pociechę na karnawałowy bal przebierańców. Troskliwość telewizji publicznej o małego widza jest godna pochwały, istnieje jednak ryzyko, że po wcześniejszym materiale przedszkolaki będą chciały przebierać się za seryjnych morderców. Jak wiadomo, dzieci uwielbiają przebieranki.
W telewizji pokazali: "Pytanie na śniadanie", TVP2, poniedziałek, 2 stycznia, godz. 9.47