Jednak - jak zauważa Mirosława Grabowska, autorka opracowania badania CBOS - słuchacze Radia Maryja nie stanowią grupy jednorodnej. Wprawdzie na ogół są starsi, gorzej wykształceni, wierzący i praktykujący, ale 20 proc. ma mniej niż 45 lat, 25 proc. mieszka w miastach powyżej 100 tys. ludności, jedna trzecia ma wykształcenie średnie lub wyższe, połowa uzyskuje przeciętne dochody, a 25 proc. ocenia, że im i ich rodzinom żyje się co najmniej dobrze.
Słuchacze Radia Maryja różnią się od innych wyborców jak chodzi o zaufanie do polityków. W "zwykłej" populacji
Jarosław Kaczyński ma zaufanie na poziomie -1,47, podczas gdy u słuchaczy Radia Maryja + 1,99. Więcej niż Antoni Macierewicz, który ma zaufanie +1,3.
Prezydent Bronisław Komorowski ma zaufanie +2,15 "zwykłych" wyborców i +1,56 w słuchaczy RM. Znacznie gorsze notowania u słuchaczy RM ma premier Donald Tusk: - 0,54 (u "zwykłych" wyborców - 0,9). B. szef
SLD Grzegorz Napieralski ma +0,23 zaufania słuchaczy RM i 0,49 "zwykłych", a
Janusz Palikot u słuchaczy RM ma -2,24 zaufania przy - 0,61 "zwykłych"
Ten rozkład zaufania powoduje, że słuchacze Radia Maryja nie są w wyborach bezwzględnie wierni prawicy. W drugiej turze wyborów prezydenckich w 2010 roku ponad jedna trzecia głosowała na Bronisława Komorowskiego, a w tegorocznych
wyborach parlamentarnych 70 proc. poparło
PiS, ale 14 proc. przyznało, że głosowało na PO.
Są bardziej niż przeciętnie zmobilizowanymi wyborcami: 72 proc. deklaruje udział w wyborach parlamentarnych, podczas, gdy "zwykli" wyborcy - w 59 procentach.
W ocenach swojej sytuacji i sytuacji kraju słuchacze Radia Maryja sa nieco bardziej pesymistyczni, niż reszta. "Indeks pesymizmu" jak chodzi o sytuację własnej rodziny wynosi u nich 1,02, podczas, gdy u reszty badanych 0,61. W przypadku sytuacji kraju obie grupy odczuwają podobny pesymizm - 0,70:0,65. W ocenie rządu są zdecydowanie bardziej pesymistyczni - 2,32:1,48.
badanie wrzesień-listopad na grupie 3145 dorosłych Polaków