http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prawica pobladła ze zgrozy

Grzegorz Sroczyński
2011-12-27, ostatnia aktualizacja 2011-12-26 20:10

Na drugiej stronie świątecznej "Rzeczpospolitej" ukazał się tekst, który wprawia w osłupienie. Autor Dominik Zdort, szef działu opinii tej gazety, postać w prawicowym środowisku szanowana, przyjrzał się kartkom świątecznym na swoim biurku. Zauważył, że coraz mniej tam betlejemskich stajenek z Jezusem, a coraz więcej choinek, mikołajów i śnieżynek:

Grzegorz Sroczyński
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Grzegorz Sroczyński
"Trudno uwierzyć, że tak nagle zmienił się światopogląd oficjeli, prezesów i dyrektorów, którzy zamawiają świąteczne kartki. (...) Domyślam się raczej coraz większych wpływów importowanej do Polski poprawności politycznej, lewicowej inżynierii społecznej podszytej głęboką niechęcią do chrześcijaństwa".

Groza narasta: "Warto jednak pamiętać, że nie o samo chrześcijaństwo chodzi lewicy. Plan zakłada zniszczenie całej struktury społeczeństwa".

Oto więc od niewinnych śnieżynek Zdort dochodzi do opisu polskiej lewicy jako grupy terrorystycznej, która ma "plan zniszczenia społeczeństwa". Dalej czytam, że jej wrogiem są "wszelkie tradycyjne więzi", "wszelkie przejawy patriotyzmu oraz nasze kulturowe dziedzictwo".

Co właściwie prawicowy Zdort ma robić z taką lewicą? Wymieniać z nią poglądy? Skoro lewica zwalcza "wszelkie więzi i przejawy", to również wszelka z nią dyskusja nie jest możliwa. Z terrorystami się nie dyskutuje.

I tu dochodzimy do sedna: z tak opisaną lewicą Zdort i jego koledzy nie muszą prowadzić poważnej polemiki. Nie muszą czytać opasłych tomów o rozwarstwieniu społeczeństw, o biedzie, wykluczeniu, które europejska lewica drukuje w zastraszającym tempie. Wystarczą obelgi, zresztą wciąż te same.

Mam więc prośbę do Zdorta: skoro jest leniwy, to niech przynajmniej będzie konsekwentny. W kodeksie karnym próba "zniszczenia społeczeństwa" podpada pod rozdział XVII "Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej". Kary - od trzech lat do dożywocia. Niech Zdort zbierze więcej dowodów i zgłosi się z nimi do prokuratury (kartki świąteczne też warto dołączyć). Lewicę się wyłapie razem z jej planami, a społeczeństwo ocali przed zniszczeniem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 96 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    210 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':