http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Opłatek radnych bez bp. Głódzia. Obraził się o kościół?

Maciej Sandecki, Gdańsk
2011-12-23, ostatnia aktualizacja 2011-12-23 07:56

Arcybiskup Głódź nie przyszedł na opłatek z prezydentem Gdańska i radnymi - prawdopodobnie dlatego, że mieli głosować niekorzystną dla Kościoła uchwałę. Ale nie głosowali, bo nie chcieli robić na opłatku afrontu metropolicie.

Abp Sławoj Leszek Głódź
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Abp Sławoj Leszek Głódź

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Konflikt między gdańskimi radnymi PO a arcybiskupem gdańskim Sławojem Leszkiem Głódziem trwa od miesięcy. Rok temu arcybiskup przedstawił pomysł budowy nowej świątyni w dzielnicy Łostowice. Powstało tam nowe osiedle, a w jego środku arcybiskup chce wybudować kościół w barkowym stylu, wzorowany na watykańskiej Bazylice św. Piotra. Choć mniejszy.

Kuria działkę pod jego budowę nabyła od prywatnego właściciela, a patronem świątyni ma być Jan Paweł II. Pomysł takiego kościoła w tym miejscu nie spodobał się jednak ani mieszkańcom, a prezydentowi Gdańska. Doszedł on więc z arcybiskupem Głódziem do porozumienia. W zamian za odstąpienia od budowy kościoła na osiedlu, miasto przekazało kurii z 99 procentową bonifikatą oddalony kilka kilometrów dalej teren - wyceniany na rynku na ok. 2,8 mln zł. Kościół w nowym miejscu miał być zgodny z planem zagospodarowania, a jego projekt wybrany w drodze konkursu architektonicznego.

Na wieść o tym grupa młodych radnych PO przeforsowała uchwałę, zabraniającą więcej prezydentowi Gdańska przekazywanie ziemi Kościołowi z bonifikatą bez zgody rady.

Kuria i miasto przeprowadziły konkurs na nową świątynię, wybrano nowoczesny projekt, który spodobał się nawet młodym radnym PO. Tymczasem nie spodobał się on arcybiskupowi Głódziowi, bo "nie przypominał tradycyjnej świątyni". Ta decyzja znowu wzburzyła radnych, więc postanowili nie zmieniać planu zagospodarowania pod potrzeby arcybiskupa.

Na czwartkowej sesji rady miasta miała być głosowana uchwała w tej sprawie. Gdyby przeszła, oznaczałoby to, że kuria nie mogłaby wybudować kościoła według swojego zamysłu. Uchwały jednak nie głosowano, bo na sesję rady miał przyjść abp Głódź i podzielić się z radnymi opłatkiem. Więc nie chcieli robić mu w tym dniu "afrontu". - Jeśli miałbym kogoś zwolnić, to wolałbym to zrobić po świętach niż przed - tłumaczy obrazowo tę decyzję radny PO Marcin Skwierawski. - Uchwała jest gotowa, klub PO ją już zatwierdził, przesuwamy ją tylko na następną sesję w styczniu.

Arcybiskup Głódź nie docenił jednak tego "ukłonu" i na spotkaniu opłatkowym kurię reprezentował ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz, proboszcz Bazyliki Mariackiej w Gdańsku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 36 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':