http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Naczelna Rada Lekarska niezadowolona z działań Arłukowicza

AGKO, PAP
2011-12-22, ostatnia aktualizacja 2011-12-22 14:28

Realizacja działań obiecanych przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza nie jest satysfakcjonująca dla środowiska lekarskiego - powiedział w czwartek PAP prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.

Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia
NRL zawiesiła w ubiegły piątek do najbliższego zjazdu, czyli 25 lutego decyzję o wypisywaniu tylko pełnopłatnych recept. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło propozycje zmian przepisów, zgodnie z którymi pisemne oświadczenie pacjenta będzie mogło być uznawane za dowód ubezpieczenia zdrowotnego. Powołany ma zostać zespół złożony z przedstawicieli NRL, aptekarzy i Ministerstwa Zdrowia. Jego zadaniem będzie przedstawienie propozycji zmian przepisów w ustawie refundacyjnej, które dotyczą karania lekarzy za wypisywanie recept osobom nieuprawnionym.

Eskalacja protestu środowiska możliwa

Szef NRL wysłał list do ministra zdrowia, w którym przypomniał, że jak do tej pory MZ nie wywiązuje się ze złożonych obietnic. Ostrzega, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to "eskalacja protestu środowiska lekarskiego będzie nieunikniona". Do tej pory nie ma wspólnego komunikatu MZ i prezesa NFZ w sprawie interpretacji terminu "udokumentowane względy medyczne", zapisanego w ustawie refundacyjnej jako przesłanka do wypisania recepty finansowanej przez NFZ. Termin ten oznacza wpis lekarza do dokumentacji medycznej szczegółów dot. choroby. - Dodatkowo komunikat ten powinien zostać poparty odpowiednimi działaniami NFZ polegającymi na zagwarantowaniu, że złożenie przez pacjenta niezgodnego z prawdą oświadczenia lub brak uprawnień mimo złożenia oświadczenia nie będzie skutkowało obciążeniem kosztami refundacji lub karami umownymi lekarza ani świadczeniodawcy - podkreślił prezes NRL.

NRL chce też opublikowania listy leków refundowanych. Jak podaje PAP, orotest ws. recept zamierza kontynuować zrzeszający kilkanaście tysięcy medyków Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Związek poparła też Federacja Porozumienie Zielonogórskie, do której należy 13 tys. lekarzy z 14 województw. PZ informuje, że ma pod opieką 12 mln pacjentów.

Zgodnie z ustawą refundacyjną, gdy lekarz błędnie wypisze receptę, będzie zobowiązany do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Chodzi o wypisanie recepty m.in. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych. Lekarz będzie też ponosił odpowiedzialność finansową w przypadku, gdy na recepcie wpisze niewłaściwy poziom refundacji leku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':