Warszawska Prokuratura Apelacyjna chce uchylenia immunitetu Antoniemu Macierowiczowi za publikację raportu z weryfikacji WSI. Planuje postawienie mu aż trzech zarzutów: ujawnienia tajemnicy państwowej, przekroczenia uprawnień oraz poświadczenie nieprawdy. Macierewicz, kiedy publikował swój raport był ministrem w rządzie
PiS, a więc wysokim urzędnikiem państwowym. Teraz jest posłem, a przed odpowiedzialnością za tamte czyny chroni go immunitet.
Immunitet jest po to, by poseł mógł ku chwale kraju i dobru obywateli pełnić swoją zaszczytną funkcję bez obaw, że władza zechce mu to utrudniać. Nie jest po to, by zasłonić posła przed odpowiedzialnością za popełnione w przeszłości uczynki.
Od człowieka, który tak bezkompromisowo weryfikował innych można by oczekiwać, że bez strachu sam podda się teraz weryfikacji i zrezygnuje z immunitetu. Ale
Antoni Macierewicz nie ma wyraźnie takiego zamiaru. Dlatego inni postanowili wziąć go w obronę i wytłumaczyć "ciemnemu ludowi", o co tu naprawdę chodzi. .
Prezes PiS
Jarosław Kaczyński ogłosił, że każdy poseł, który zagłosuje za odebraniem immunitetu Macierowiczowi zagłosuje przeciwko niepodległości Polski i za PRL-em.
Ludwik Dorn, obecnie w Solidarnej Polsce, ale nadal przyjaciel ludu PiS-owskiego uznał, że to zbyt daleko idące słowa. Ale głosowanie przeciwko Macierowiczowi to głosowanie za tym, by "postsowieccy patrioci mogli zrealizować zamiar odwetu".
Gdyby ktoś nie zrozumiał o co chodzi Dornowi, to może poczytać Michała Karnowskiego na portalu wPolityce.pl.
Oto jego zdaniem chodzi po prostu o zemstę byłych funkcjonariuszy WSI: "Antoni Macierewicz jest odważnym funkcjonariuszem państwowym, który dokonał wielkiej rzeczy: wydał wojnę hydrze wyrastającej wprost z komunistycznej zbrodniczej Informacji Wojskowej. Niestety naraził się ludziom mającym w PRL ogromne wpływy, a w III RP zajmujących się grami biznesowo-politycznymi, a nie ochroną obywateli".
Tak niszczy się człowieka - pisze Karnowski. "W Polsce zaszczuwa się ludzi walczących z przestępcami. Dlaczego? Bo chodzi o lekcję wychowawczą. Każdy ma wiedzieć, że zawsze, prędzej czy później potężni władcy tego kraju, ludzie z układu odzyskają wpływy i będą się mścili."
A mnie się naiwnie wydawało, że tu chodzi o to, czy wygra
Polska praworządna czy anarchistyczna.